Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: OBUWIE  (Przeczytany 9096 razy)

Odp: OBUWIE
« Odpowiedź #90 dnia: Grudzień 30, 2015, 23:51:07 »

Nie wyczytalem nigdzie, zeby tam byla membrana wiec polecam tluszcz.
Idziesz do CCC i kupujesz tluszcz do butow Coccine: http://static5.butypoznan.pl/zul_il_Tluszcz-do-obuwia-Coccine-7913.jpg Kosztuje on w okolicach dyszki. Najlepiej nakladac na cieplo i tutaj sa dwie szkoly:
1) but podgrzewasz suszarka, az poczujesz cieplo w srodku-probowalem na wojskowych butach-zanim nagrzejesz jedna strone to druga ostygnie, a nie mozesz grzac jednego rejonu, aby nie spalic skory.
2) wszucasz buty do piekarnika na kilka minut kontrolujac temperature. Ja bym ustawil w granicy 70 stopni. Poczujesz cieplo w srodku, wyciagasz i wio z tluszczem.
Najwazniejsze, zeby zaczac pastowanie od szwow. Nabierasz na palec i jedziesz po szwach, poniewaz po nich woda migruje wglab buta. Nastepnie natluszczasz reszte buta. W zaleznosci od jego zuzycia powtarzasz czynnosci kilkukrotnie (moje mocno buty wojskowe potrzebowaly 4 smarowan ale czuc roznice w samej skorze. Buty wczesniej byly konserwowane jakims gownianym Nikwaxem).
Gwarantuje Ci, ze buta nie zniszczysz, a zdrowo go odzywisz.
UWAGA! BUT MOŻE MINIMALNIE ZCIEMNIEĆ!
Na koniec mozesz przepastowac buty zwykla pasta bezbarwna.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

piotr880

  • powoli schodzę na ziemię
Odp: OBUWIE
« Odpowiedź #91 dnia: Grudzień 31, 2015, 00:43:12 »

michasz opanuj sie z takimi radami

podgrzewając niszczy sie obuwie poniekąd kilka szelestów kosztujące

wysuszyc w temperaturze pokojowej i nanieść paste

na bazie naturalnych wosków - koszt opakowania wystarczającego na Rok to max 35 zł

wypróbowane drugi rok , obuwie nie przemaka
Zgłoś do moderatora   Zapisane
mitsubishi L 200 - wołek do prac

na wszystko jest czas

Pabianice
Odp: OBUWIE
« Odpowiedź #92 dnia: Grudzień 31, 2015, 01:56:54 »

@Chwoja - "dubbin" dziala, mam to przetrenowane, polecam
@michaszs - "na cieplo" na pewno lepiej, byle nie przesadzic
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: OBUWIE
« Odpowiedź #93 dnia: Grudzień 31, 2015, 07:55:27 »

michasz opanuj sie z takimi radami

podgrzewając niszczy sie obuwie poniekąd kilka szelestów kosztujące

wysuszyc w temperaturze pokojowej i nanieść paste

na bazie naturalnych wosków - koszt opakowania wystarczającego na Rok to max 35 zł

wypróbowane drugi rok , obuwie nie przemaka
Kazdy ma swoje sposoby. Mowilem o temperaturze max 70 stopni i kilku minutach, a nie polgodzinnym nagrzewaniu w 180 stopniach. Kilka par tak traktowalem, wszystkie maja sie dobrze i tez nie byly to buty za grosze (od 400 do 1300 za pare).
Nikogo do tej metody nie zmuszam. Jak znajde chwile to poszukam filmiku z efektami takiej konserwacji.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Chwoja

  • GG: 7840324
Odp: OBUWIE
« Odpowiedź #94 dnia: Grudzień 31, 2015, 16:50:54 »

@Adam Zgadzam się, stąd moja podpowiedź odnośnie Tucana, który jest mieszanką mink oil i dubbin. Świetna sprawa.

Co do podgrzewania... no cóż, tu raczej nie chodzi o to że się jakieś pory w skórze otwierają bo się nie otwierają z tej prostej przyczyny że skóra jest martwa ;) Natomiast tłuszcz podgrzany oczywiście wchłania się lepiej bo przybiera postać zbliżoną do płynnej. Dlatego lepiej lekko podgrzać tłuszcz a nie buty. Super jest wcierać tłuszcz gołymi dłońmi, takie podgrzanie wystarczy.

Wszelakie pasty do butów są dobre na wyjście na dancing czy do kościoła, w roboczych po prostu nie spełniają zamierzonej roli bo nie impregnują a zabarwiają i przykrywają niedoskonałości. Godzina łażenia w wyższej trawie i śladu po paście nie ma. Do impregnacji i odżywiania skór wyłącznie specjalne oleje lub tłuszcze. Broń Boże wosk i tym podobne ścierwa, no chyba że chcemy z butów skórzanych zrobić gumowce ;)
Odp: OBUWIE
« Odpowiedź #95 dnia: Grudzień 31, 2015, 19:20:09 »

zgadzam sie calkowicie, lepiej podgrzewac "paste" niz buty. tutaj odnosnik @Piotr - faktycznie, nic nie zastapi skladnikow naturalnych, jezeli ktos nie wierzy, niech wyprobuje olej lniany z woskiem pszczelim na goraco. Wracajac do moich ulubionych spandexow - bawelna i welna sie nie topia, a spandex jak najbardziej, unikajcie koledzy-spandexowcy porazenia pradem, oprocz porazenia bedziecie mieli oparzenia 3-go stopnia, napalm przy spandeksie wysiada.
If there is a fire hazard, workers must wear flame-resistant clothing.
Consider wearing clothing made of flame-resistant cotton or wool
blends. The fabric should have a smooth, tightly woven finish.
Avoid clothing made of nylon, polyester acetate, or acrylic fibres. These
fabrics are moderately flammable and will melt while burning, causing
deep and extensive burns to the skin. Workers should also avoid
laminated fabric containing polyurethane sponge because it ignites and
burns quickly. Many synthetic materials don’t char or ash when they
reach ignition temperatures. Instead, they melt and form a hot, tacky
residue that sticks to skin and burns the flesh.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Chwoja

  • GG: 7840324
Odp: OBUWIE
« Odpowiedź #96 dnia: Grudzień 31, 2015, 19:46:07 »

Staram się unikać porażenia prądem, aczkolwiek myślę że będąc porażony 15kv przy którym najczęściej pracuję, to czy moje zwłoki będą dodatkowo poparzone przez ciuchy czy nie... nie ma większego znaczenia ;) Potwierdzam że za blisko do ogniska w spandexach podchodzić się nie opłaca, reakcja materiału podobna jak plastikowej siatki na zakupy, tylko kosztuje o wiele więcej. Bawełna świetnie się pali także też nie warto, ale można podejść bliżej. Wełna nieźle znosi ogień ale strasznie się jej trociny czepiają  ;D

Wracając do butów - ja woskiem pszczelim impregnuję tylko szwy na obuwiu. Przepis gdzieś z internetu: 1 część wosku na 10 części terpentyny, rozpuścić i smarować pędzelkiem same szwy, bo są one słabym punktem w obuwiu przez które włazi woda. Zabieg ten mocno ogranicza ingerencję wody przez szwy.
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45