Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: wiązanie cobra  (Przeczytany 1518 razy)

Odp: wiązanie cobra
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 06, 2014, 18:33:34 »

Może coś da wzięcie zlecenia na piśmie i zapisanie twoich zastrzeżeń? A mają zgodę na ogłowienie czy wycinkę? Da się uzyskać zgodę na ogłowienie??
Co do Szczawna to zakładaliśmy tam potem wiązania i wymagają gwarancji na 7 lat, w dwóch wypadkach odmówiliśmy założenia wiązań ze względu na stan drzew.
Nie wiem jakie było to wiązanie (to zerwane) bo żadnego nie zdejmowałem ale widziałem założone przez profi firmy bez usztywniaczy, amory z węża ogrodowego, bez amorów, bez mankietów( w różnych konfiguracjach braków). 
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: wiązanie cobra
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 06, 2014, 19:03:26 »

tak. pracuje wg wykazu konserwatora i mapy. kazde drzewo rozpisane co ma byc zrobione ale nie do konca z dołu widać to co jest stanem faktycznym u góry. wiązań wypada mi więcej gdy np wchodze do gory założyć wiązanie a tak odgarniając mech napotykam dość mocno popekany konar. wszystkie moje zastrzeżenia zgłaszam do gościa co będzie odbierał tą robote idzie się z nim dogadać w sensie żeby zrobić dobrze żeby było dobrze a nie jak wyszło na inwentaryzacji. jest zgoda na ogłowienie niektórych drzew ze względu na to iż są martwe ale mają stać. ogłowienie poprawi statyke takiego bala....... ale na jak długo?
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2014, 19:05:34 wysłana przez grimper »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: wiązanie cobra
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 07, 2014, 00:20:44 »

I zrobil sie bardzo ciekawy watek, moze cos napisze jutro bo mam sporo uwag, a dzisiaj mialem ciezki dzien.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: wiązanie cobra
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 07, 2014, 23:26:45 »

dzisiaj poszlo troche lepiej, goscio od "studium ocienienia" sie poddal, bedziemy konczyc w poniedzialek  :D
odnosnie wiazan "cobra" ktore zaklada Grimper - nie pozostaje nic, tylko bardzo uwaznie sprawdzic, czy wszystkie podpisy i pieczatki na protokole odbioru sa na swoim miejscu i trzymac ten protokol u notariusza. Wiazania "cobra" maja swoj scisle okreslony czas "zycia" - potem jest juz tylko ten "czlowiek, ktory zawinil" (ja nawet wydrukowalbym sobie wszystkie posty na tym forum i tez oddal do notariusza, jak powiedzial mi ubol na przesluchaniu "czlowieka nie ma, a papiery zyja").
Te "bale" czy tez "totemy" jesionowe, to odrebna sprawa. p. Neville Fay na seminarium w Toronto raczyl byl powiedziec, ze "7 ofiar smiertelnych wypadkow spowodowanych przez drzewa w skali roku w Wielkiej Brytanii jest liczba "STATYSTYCZNIE NIESTOTNA" (statistically insignificant). Jak sadze pozostawianie"stojacych bali" wpisuje sie w ta filozofie, w/g ktorej zycie ludzkie jest mniej warte od zycia nicienia lub tez grzyba saprofitycznego. Nie mam absolutnie nic przeciwko pozostawianiu martwych drzew w krajobrazie (zapoczatkowane przez architekta krajobrazu o nazwisku Kent bodajze pod koniec XVII wieku w UK) ani pozostawianiu lezacych klod, "parental logs" (prawdopodobnie najlepszy przyklad to obalony pien debu "Krolowej Elzbiety" w Greenwich, chociaz znacznie bardziej romantyczny obalony dab pomnikowy widzialem zatopiony w stawie w Keble, okolice Pulaw/Naleczowa). Jednak pozostawianie slupow, ktore moga komus spasc na glowe w kazdej chwili to jest po prostu sprawa dla prokuratora. Nie wspominajac o aspekcie estetycznym takiego badziewia, "coronet cuts" nie pomaga, jest to tania imitacja sil natury, zalosny kicz.
Jezeli uznamy, ze zycie i zdrowie ludzi jest absolutnym priopytetem, na drugim miejscu jest poszanowanie cudzej wlasnosci (o ile nie da sie jej przemiescic i rzeczywiscie przedstawia wartosc wyzsza od drzewa) a dopiero na trzecim miejscu jest zdrowie i zycie mitycznych nicieni, saprofitow i innych komensali - to mozemy do czegos dojsc. W przeciwnym wypadku bedziemy wysadzac sprochniale pniaki na koszt podatnika, w zludnej nadziei ze nasze podatki od tego nie wzrosna.
Generalnie Panowie, nie dajmy sie zwariowac - ludzie sa wazniejsi od robakow (tu cytuje ktoregos uczestnika forum, przepraszam nie pamietam kto to napisal  :-[ )
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: wiązanie cobra
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 07, 2014, 23:49:12 »

Może coś da wzięcie zlecenia na piśmie i zapisanie twoich zastrzeżeń? A mają zgodę na ogłowienie czy wycinkę? Da się uzyskać zgodę na ogłowienie??
Co do Szczawna to zakładaliśmy tam potem wiązania i wymagają gwarancji na 7 lat, w dwóch wypadkach odmówiliśmy założenia wiązań ze względu na stan drzew.
Nie wiem jakie było to wiązanie (to zerwane) bo żadnego nie zdejmowałem ale widziałem założone przez profi firmy bez usztywniaczy, amory z węża ogrodowego, bez amorów, bez mankietów( w różnych konfiguracjach braków).
Upieram sie przy swoim, te braki powinien zauwazyc na pierwszy rzut oka inspektor nadzoru i nie odebrac roboty. Bardzo podoba mi sie uwaga o "odmowieniu zalozenia wiazan" - to jest znak profesjonalizmu z najwyzszej polki. Tylko pozostaje pytanie, jakim profesjonalista byl czlowiek, ktory te wiazania wyznaczyl do zalozenia? I czy mozna winic jakiegos napalenca, ktory zrobil jednak te wiazania w/g specyfikacji "fachowca" ? I gdzie oni obaj do cholery beda, fachowiec i napaleniec za 12 lat, jak jakies drzewo zabije "statystycznie nieistotne" dziecko?
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: wiązanie cobra
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 16, 2014, 15:24:48 »

Na stronie 200 katalogu Sherrill w czerwonej ramce jest sporo ciekawych uwag odnosnie wiazan Cobra (dostalem katalog w nagrode za wydanie sporej ilosci kasy  :( ).
Najciekawsza brzmi (w wolnym tlumaczeniu):
"Jezeli klienci odmawiaja prowadzenia okresowych inspekcji [wiazan], wykonawca powinien przedstawic im inne rozwiazanie.
(If your customers are unwilling to maintain such inspections, they should be directed to select another option).
Zreszta cala strona jest warta przeczytania...
Zgłoś do moderatora   Zapisane
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45