Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: Poza świecznikiem  (Przeczytany 787 razy)

Poza świecznikiem
« dnia: Wrzesień 02, 2014, 15:00:50 »

Poza świecznikiem

Po 23 latach istnienia tej imprezy, zorganizowaliśmy i przeprowadziliśmy w Polsce Mistrzostwa Europy we Wspinaczce Drzewnej.

Grupka osób została wyczytana, doceniona i oklaskana, były to jak najbardziej zasłużone brawa i pochwały. Wszyscy odwalili kawał roboty.
Dręczy mnie jednak fakt, że jestem jedną z niewielu osób, które znają osobiste i intymne często kulisy, nie waham się użyć tego słowa, bohaterstwa, całej rzeszy postaci spoza świecznika.
Z góry proszę o wybaczenie, każdego, kto będzie uważał, że napisałem za dużo oraz dziesiątki , których nie wymieniłem, a którzy poświęcili równie wiele.
Kolejność mojej wyliczanki jest absolutnie przypadkowa, ale chcę, aby jak najwięcej ludzi dowiedziało się ile pracy i poświęceń kosztowało zrobienie w Polsce Mistrzostw Europy we Wspinaczce Drzewnej po 23 latach istnienia tej imprezy. Moi bohaterowie ETCC 2014 spoza świecznika to,
Stefan Siwek z przeuroczą żoną, przyjechali w nocy z kilkumiesięcznym synkiem, zakładając, że będą koczować w samochodzie, czystym zbiegiem okoliczności trafił im się pokoik w kajakowni
Marcin Szpila Anczakowski, który był z całą rodziną, dwoje dzieci były kurierami, zwożącymi całą papierologię do biura, a on zaraz po rozdaniu nagród ogarnął się chwilę i już był gotowy do podnoszenia gałęzi przed ciężarówką Stihla wyjeżdżającą z Parku
Marcin Tupalski, który w ostatniej chwili , bez uprzedzenia, podjął wyzwanie bycia sędzią głównym na Instalacji liny
Tomasz Lary Franikowski ,rozłożony przez przeziębienie, rozważający odwołanie startu w zawodach kolejnego dnia , w każdej wolnej chwili kursował po całym parku rowerem transportując kawę i ludzi
Robert Kraszan Kraszewski, który w każdej sekundzie mógł dostać telefon od żony, że zaczyna rodzić
Wojtek Kalina Kalinowski, który jest w samym środku największej osobistej tragedii w życiu
Wiktor Niebylski, na którym najzwyczajniej w świecie można polegać jak na Zawiszy, bo jak coś mówi to wie się, że jest zrobione
Maciek Malina Słaboń, startujący zawodnik, który nie dość , że sam wciąż pracował, to jeszcze wciągnął w to wszystko żonę, która po zawodach o zmroku, w deszczu, samotnie zwijała taśmy ze stanowisk
Piotrek Czarny, który od tygodni zarzekał się i prosił, że nie chce być zablokowany przez całe zawody w namiocie, ostatecznie spędził tam większość zawodów ogarniając finanse i dziesiątki innych spraw
Klan Drozdów, czyli Piotr z żoną Anią, którzy są z nami zawsze na Mistrzostwach Polski, teraz przyjechali z siostrą Piotrka.
Student ze Szwecji z ręką w gipsie, był z nami już od wtorku, postanowił przyjechać i pomagać przy czymkolwiek, mimo, że nie mógł się wspinać.
Pięciu Włochów upchniętych w 1 Dublo przez 17 godzin, byli z nami już od wtorku.
Gosia Lekki, która poświęciła najważniejszą w roku imprezę związaną ze swoją specjalizacją, aby przyjechać i od samego początku do samego końca Mistrzostw pracować za darmo
Kasia Rokita, która tak jak Gosia zostawiła swoje sprawy zawodowe i drugie stowarzyszenie, aby być z nami
i wielu, których nie wymieniłem, a którzy poświęcili równie wiele.

Wszyscy zasługują na najwyższy szacunek.
Marcin Leszczyński – członek Komisji Organizacyjnej ETCC 2014
Odp: Poza świecznikiem
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 02, 2014, 16:10:40 »

Zawody były mega. Najlepsze na jakich do tej pory byłem. Park przepiękny, konkurencje wymagające. Kto nie był niech żałuje. Dzięki wszystkim, którzy pomagali.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Poza świecznikiem
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 03, 2014, 22:15:03 »

Bardzo serdeczne pozdrowienia dla wszystkich wymienionych w tym poscie.
Z wyrazami szacunku,
Adam
Zgłoś do moderatora   Zapisane
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45