Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: Wypadek  (Przeczytany 1474 razy)

Fliper

  • Patrz na line - sprawdz dwa razy :-)
Wypadek
« dnia: Kwiecień 10, 2014, 19:40:35 »

Nie wiem jakie siły wygenerował mój upadek z topoli z około 17 m,na szczęscie zatrzymałem się 2 m nad ziemią,wytrzymała moja kiepska uprzaż za 250 zł ,prusik 8mm,oraz moje biodra,które bolały mnie jedynie przez 2 tygodnie.Dlatego myśle że nie ma co za bardzo się przejmowac tymi ringami ,bo wytrzymuja bardzo dużo… :)
Jakoś tego nie widze. Moze jakiś rysuneczek poglądowy  :P
po takim locie to cie chlopie powinni zbierać do worka ,a nie tu jeszcze "bioderka mnie bolały" mnie po 1,2do 1,5 m dół jak szarpneło plecy miesiąc napier... że już teraz to tylko za sztywno chodze..... a takie gadki to dla wnuczków zostaw może uwierzą  8)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Wypadek
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 10, 2014, 20:33:33 »

Niestety to nie bajka chociaż pewnie wolałbym żeby tak było,wypadków na drzewach miałem wiele,ale ten był najgorszy,topola miała 2 wierzchołki,odcinając jeden z nich wiatr zawiał i zmienił  znacznie kierunek obalania zaczepił o luzna line , nic by się  pewnie nie stało gdybym nie popełnił wiele grzechów -1-byłem na wielkim kacu (ostatni raz na drzewie) 2 nie miałem lonzy ,nie zaasekurowalem się w  dwóch miejscach ,3-strasznie mi się spieszyło 4- nie przepiołem się z pierwszego wierzchołka i lina zwisała luzna,bo nie chciało mi się nawet wybrać luznej liny.Wiecej grzechów nie wymienię bo to forum dla arborystów a nie samobójców… :)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Wypadek
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 10, 2014, 21:08:17 »

Fliper rozumiem cię i prawdą jest że tak długi lot na 100% kończy sie tragedią jeśli warunki są skrajnie hujowe, czyli swobodny spadek w dół bez uderzania po drodze w nic co w jakimś stopniu zmniejszy siłę uderzenia.
Ale przypadek łysego jest możliwy bo jest bardzo dużo zmiennych: kąt spadania, wierzchołek który mógł splątać sie z liną i milion innych rzeczy których suma potrafiła wytracić energię uderzenia. Oczywiście bez tych składowych sam lot taki jest zazwyczaj śmiertelny. Jak ktoś wyobraźni nie ma to zafundujcie sobie w warunkach kontrolowanych w uprzęży i na linie lot długości 1 metra.
Proponuję nie ciągnąć tego tematu bo wątek o uprzęży jest, albo toczyć dyskusje w innym miejscu.
Odp: Wypadek
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 10, 2014, 23:30:58 »

"kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem" (Ewangelia wg. Sw. Jana)  8)
mnie tam nie bylo, skoro @lysy pisze, ze tak bylo to pewnie tak bylo. jestem naprawde ciekaw detali, bo to naprawde niezwykle - ponad 9m to normalnie wypadek smiertelny.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Fliper

  • Patrz na line - sprawdz dwa razy :-)
Odp: Wypadek
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 11, 2014, 07:15:41 »

to byla jakaś fatalna seria zaniedbań i niedouczenia. Bo na kacu to są "strachy" na drzewie i człowiek robi sięjeszcze bardziej ostrozny. jak kac jest za duży to znaczy że :
a. pomyliłeś dni tygodnia i jest niedziela a w niedziele nie wypada pracować , co najwyżej jakas homeopatia piwkiem   ;)
b. nie pomyliłeś dni tygodnia i trzeba zgłosić sie do AA bo masz problem i najwyrażniej ktoś musi ci pomóc.

i co to za technika pracy w koronie że lotu 17m-2m=15m. brak lonży i rzucane czuby na topolach. jakaś czeska komedia ........
........ a chociaż kask byl ? czy tylko czapeczka lub kap'tur   :)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Wypadek
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 11, 2014, 20:11:00 »

Fliper  ja  jestem  prostym drwalem wysokościowym,który  na miano arborysty raczej nigdy nie zasłuży  i pewnie nigdy  nie będzie taki douczony  jak Ty.. :).Ale nie chce Cie smucić bo im  dłużej pracujesz  i  bardziej będziesz douczony   tym ryzyko wypadku będzie u Ciebie wieksze. W tamtym przypadku masz racje  to było dawno , zaniedbań było kupę i nie ma czym się chwalić,bo mogło skończyć się tragicznie, a większość wypadków  bierze się  z zaniedbań,pośpiechu i rutyny,ale Jak bym Ci napisał że przeżyłem spotkanie z wysokim napięciem,albo że przez  rok czasu robiłem praktycznie jedna reką,bo miałem uszkodzony nerw i niedowład to też byś nie uwierzył,chyba jeszcze mało widziałeś,może to  lepiej... :)
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Fliper

  • Patrz na line - sprawdz dwa razy :-)
Odp: Wypadek
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 11, 2014, 21:29:26 »

poko poko. tylko pracuj już z rozwaga. ok ?
moze to nie sprawa rutyny a dobrze wyuczonych nawyków i wprowadzonych odpowiednio procedur do pracy czyni ja bezpieczniejsza.  ;)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Wypadek
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 12, 2014, 00:07:53 »

Fliper  ja  jestem  prostym drwalem wysokościowym,który  na miano arborysty raczej nigdy nie zasłuży  i pewnie nigdy  nie będzie taki douczony  jak Ty.. :).Ale nie chce Cie smucić bo im  dłużej pracujesz  i  bardziej będziesz douczony   tym ryzyko wypadku będzie u Ciebie wieksze. W tamtym przypadku masz racje  to było dawno , zaniedbań było kupę i nie ma czym się chwalić,bo mogło skończyć się tragicznie, a większość wypadków  bierze się  z zaniedbań,pośpiechu i rutyny,ale Jak bym Ci napisał że przeżyłem spotkanie z wysokim napięciem,albo że przez  rok czasu robiłem praktycznie jedna reką,bo miałem uszkodzony nerw i niedowład to też byś nie uwierzył,chyba jeszcze mało widziałeś,może to  lepiej... :)
wszystko powyzej albo uslyszalem na seminariach, albo przeczytalem. pisalem o "loterii" i zasadzie "complacency kills" wiec nie bede sie powtarzal.
@lysy - jak to tutaj mowia "jest tylko jedna rzecz, ktora mezczyzna moze zrobic dobrze jedna reka"...nie ma sie czym chwalic  :P
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Wypadek
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 12, 2014, 00:31:24 »

nie zaprzeczam,na szczęscie to była lewa ręka.... ;)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Wypadek
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 12, 2014, 01:39:04 »

 ;D
Zgłoś do moderatora   Zapisane

piotr880

  • powoli schodzę na ziemię
Odp: Wypadek
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 08, 2014, 20:29:51 »

kolejny gorzki cukierek


Cytuj
Wypadek na wesołym miasteczku. Konar drzewa ranił pięć osób
 Szamotuły, wypadek

Wypadek na terenie wesołego miasteczka podczas obchodów Dni Szamotuł (woj. wielkopolskie). Rannych zostało pięć osób, na które runął konar drzewa. Poszkodowani trafili do szpitala. Pierwszą informację otrzymaliśmy na Kontakt 24.


Jak przekazał nam dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach, o incydencie na terenie Parku Zamkowego, gdzie rozstawiono wesołe miasteczko, poinformowała policję straż pożarna o godzinie 17.

Rannych zostało pięć osób. Runął na nie konar drzewa, pod którym stały. Liściasta część spadła na karuzelę, na której były dzieci, jednak żadne z nich nie ucierpiało. "Poszkodowani zostali rodzice, który oczekiwali na dzieci przed karuzelą" - powiedział oficer prasowy policji w Szamotułach. Jak dodał, nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Na miejscu pojawiły się wszystkie służby. Policja pod nadzorem prokuratora wykonała oględziny miejsca zdarzenia.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 09, 2014, 05:45:47 wysłana przez piotr880 »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
mitsubishi L 200 - wołek do prac

na wszystko jest czas

Pabianice
Odp: Wypadek
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 08, 2014, 22:29:38 »

czy tym razem odpowie urzednik odpowiedzialny za ocene stanu zagrozenia na terenie parku, czy tez znowu znajda jakiegos biedaka, ktorego nie stac na prawnika i napisza "zawinil czlowiek", tak jak w Szczawnie?
Zgłoś do moderatora   Zapisane
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45