Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: Czyszczenie studni  (Przeczytany 2525 razy)

Wir

Czyszczenie studni
« dnia: Sierpień 01, 2013, 16:23:50 »

Panowie mieliscie kiedys do czynienia z czszczeniem dna studni takiej wiejsckiej z kregow betonowych?Widzieliscie moze, slyszeliscie mze zeby ktos cos takiego robil? Glebokosc 5-6m.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
DREVO

TJ

Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 01, 2013, 18:21:53 »

Kiedyś zjeżdżałem do takiej studni ale głębszej. Czasem trzeba uważać bo niektóre studnie zwężają się ku dołowi ( po co ? )
W studniach przy zjeździe można spotkać rury które ledwo co się trzymają i trzeba się pilnować aby nie zahaczyć i nie urwać / ułamać.
Ogólnie można poczuć się jak w jaskini co polecam ( jaskinie nie studnie ! )

Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 01, 2013, 21:33:56 »

Prawdziwy arborysta jest jak ten orzel a nie jakis gacek. Jaskinie sa dla gacopyrzy i tych speleolubow, czy jak im tam. Ciemno, zimno, ciasno, mokro...co tu polecac? A jak wolac na dolowego z dna takiej dziury? "Prosze pana", bo jeszcze sznurek utnie i pojdzie do domu?
Zgłoś do moderatora   Zapisane

TJ

Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 01, 2013, 21:43:25 »

Prawdziwy arborysta jest jak ten orzel a nie jakis gacek. Jaskinie sa dla gacopyrzy i tych speleolubow, czy jak im tam. Ciemno, zimno, ciasno, mokro...co tu polecac? A jak wolac na dolowego z dna takiej dziury? "Prosze pana", bo jeszcze sznurek utnie i pojdzie do domu?

Ja to pozostawię bez komentarza.

[...]Ciemno, ..., ciasno, mokro...

Faceci to lubią, nie ?

Nie jestem jedynym z arborystów którzy chadza po jaskiniach. Ostatnio spotkaliśmy Pana Jerzego N. z Wielkopolskiej Szkoły Arborystyki który zjeżdżał do " Wszytskich Świętych "
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 01, 2013, 22:06:03 »

A Lobo milczy ponuro...watek jest o "pracy na wysokosci" a nie na "glebokosci", jak byl o uprzezach a ja troche zboczylem z tematu, to zaraz dla mi w kosc.
W drugim cytacie pominales "zimno"...o ile dobrze pamietam to sie nazywa nekrofilia i nadal jest karalne.
A tak przy okazji - sa jaskinie, w ktorych ucza nieuczciwej manipulacji cytatami, ale zeby jeszcze pozbawiac kursantow poczucia humoru?
Zgłoś do moderatora   Zapisane

TJ

Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 01, 2013, 22:13:03 »

Adamie, pisząc to mam cały czas " banana na ryju ", musiałeś mnie źle odebrać. ;)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 01, 2013, 22:33:44 »

swego czasu (dawno temu) "czyscilem ubytek kominowy" w lipie (centrum Bialej Podlaskiej, piekny zabytkowy kosciol). zjechalem na sam dol, dolowy wybieral prochno przez otwor (naturalny!) w odziomku...dokladnie na wysokosci pasa  przez prochno wylazly konce gwozdzi, ktore ktos w zamierzchlych czasach powbijal w pien, ani w gore, ani w dol...gwozdzie byly przerdzewiale, ulamalem i wyciagnalem sie na swiatlo dzienne, ale od tego czasu czegus takich dziur nie lubie. Pracowalem wtedy na zlecenie Wojewodzkiego Konserwatora Zabytkow, ktorym w tym czasie byl pan mrg inz. Janusz Szostakiewicz. w tym roku otrzymalem wiadomosc, ze zginal w wypadku spowodowanym przez bialoruska ciezarowke...pisze o tym, poniewaz byl to przemily czlowiek o wyjatkowej kulturze (sorry Lobo, znowu zboczylem z tematu).
Zgłoś do moderatora   Zapisane

TJ

Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 01, 2013, 22:36:43 »

A może by to gdzieś tak przenieść....?
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 01, 2013, 22:40:16 »

Adamie, pisząc to mam cały czas " banana na ryju ", musiałeś mnie źle odebrać. ;)
[/quote
pewnie, ze wolalbym rozmowe w jakims ogrodku przy piwie (jaskinie odpadaja z definicji  >:( )
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 01, 2013, 22:44:08 »

A może by to gdzieś tak przenieść....?

najlepiej tam, bede mogl tylko bulgotac
Diving Cuba's Caves
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 01, 2013, 22:55:46 »

myślę, że do czyszczenia studni nikt fachowca nie będzie potrzebował, bo da się do nich zejść po drabinie i pracować w woderach. Zrobi to ktoś typu Mietek [mam nadzieję, że nie ma tu żadnych Mieczysławów? jeśli są  to przepraszam ;) ] za 30zł i efekt ten sam jakby zrobił to arborysta. Ktoś poświęci pół dnia za tyle?

[nie jestem burżujem i nie zbywa mi grosza, ale lepiej nie robić z siebie taniego fachowca do żadnej pracy. Jak ktoś mnie prosi o podkopanie i ścięcie karpy to też liczę słono jak za zboże - a co - niech ludziska myślą, że taki ze mnie fachura, że przebieram w ofertach  ;) ;)

Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 01, 2013, 23:16:18 »

w kazdym razie w okolicach Przemysla odradzam.
sam slyszalem opowiesc, "jak to ruskie za kanke samogonu pole rozminowac obiecaly, kanke wypily, jedna furmanke do studni nieopodal rzucily, ale jak druga wiezly tak ich rozerwalo kolo tej tam kapliczki, ze i konia nijak znalezc sie nie dalo"
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Beny

  • ISA certified
Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 02, 2013, 01:38:16 »

Nie przepadam również za jaskiniami. Za mało przestrzeni  :-\  Co do studni ostatnio (kwestia miesięcy) na którejś wsi zginą męzczyzna który wpadł do studni oraz jeśli dobrze pamiętam dwóch strażaków którzy przybyli mu na ratunek. Nie wiem jaki mieli sprzęt i doświadczenie ale może być to jak widać bardzo niebezpieczne.. Z tym że miała chyba 40m. Jeśli studnia stara o pewnie fajne ciekawostki można w niej znaleźć ,to mnie nawet trochę przekonuje do ryzyka :) 
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Wir

Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 02, 2013, 13:20:00 »

Klientka ma ok 90 lat i mowi ze studnia mniej wiecej tyle samo takze jest wysokie prawdopodobienstwo ze cos fajnego, albo raczej ciekawego moze tam byc ;)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
DREVO
Odp: Czyszczenie studni
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 02, 2013, 16:56:15 »

wir moze i beda skarby tylko czy masz podstawowy sprzet do penetracji studni??? trojnog?? sprzet ochrony drog oddechowych?? miernik stezenia chociaz co2?? bez tego nie ma co ryzykowac. wlasnie dlatego na mazurach zgineli 3 ludzie w tym dwoch strazakow. i nie ma znaczenia czy studnia ma 5m czy 40m. ja robie takie roboty ale sprzet zabieram z roboty. tj miernik musisz miec ze soba caly czas bo spada o2 i rosnie co2 z kazdym twoim oddechem. wiadomo sa specjalisci co robia na partyzanta tylko pomysl na ile kochasz swoich bliskich aby ryzykowac
Zgłoś do moderatora   Zapisane
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45