Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.  (Przeczytany 5158 razy)

Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 01, 2015, 07:28:55 »

Ja tam nawet widzę w tym sens..

Nie wydaje mi się aby przeniesiony zza ocanu model pasował dobrze do polskich realiów zawodu.
Ale po pierwsze -jest.
Po drugie miedzynarodowość musi mieć swoją cenę.
Po trzecie -nie widzę powodu aby to miały być jedyne zawody dla wspinaczy drzewnych w kraju.

Nawet widziałbym z checią inne imprezy tego rodzaju o zasięgu krajowym czy regionalnym.
Gdyby formuła okazała się tarafiona może dało by się i z międzynarowym dla czego nie?
Cóż, to, że nie wydaje ci się, aby ten model Pasował w Polsce to tylko (interesujaca), ale jednak tylko opinia.
Twardy fakt jest taki że  model się  przyjął. Mamy zawody na dobrym poziomie i zawodników z doskonałymi wynikami na Mistrzostwach Europy.
Wolontariuszy jest coraz więcej i zawodników przybywa.
Kolejny błąd to myślenie że jest to formuła zza oceanu. Nic bardziej mylnego. Zawody w aktualnej postaci rozwijały się pod przemożnym  wpływem Europy zarówno na sprzęt jak i na konkurencje. Przykłady mógłby mnożyć.

Beny

  • ISA certified
Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 01, 2015, 07:58:51 »

Zostanę przy swoim. To że zachodnią (czy półnoocno amerykańskę )szkołę kształtowali w sporej mierze europejczycy nie mienia nic.
To że zawody są w jakimś stopniu w tyle za rozwojem technik wspinczaczkowych jest rówież  faktem choć usprawiedliwionym.

Cytuj
Twardy fakt jest taki że  model się  przyjął.
Przyjął się na zawodach (bo i musiał)
Od realiów pracy znaczacej liczby polskich arborystów model ten odbiega bardzo mocno. Ciężko z tym dyskutować.


Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 01, 2015, 08:42:18 »

I vice versa.
Ten model wogóle NIE ODBIEGA od realiów  pracy znacznej liczby polskich arborystów.
Tak na szybko..znam osobiście około 50 aktywnych wspinaczy drzewnych operujących w Polsce i stosują oni metody i techniki promowane  i obecne na zawodach.

Po drugie nic nie "musiało" się u nas wydarzyć. Model  zawodów mógł się teoretycznie nie przyjąć i już. Paść bez zainteresowania. Klapa.. To wszystko tylko i wyłącznie  zapał wolontariuszy

No i last but not least. Można stwierdzić ogólnie że zawody pozostają w tyle za rozwojem metod i sprzętu, ale jest w tym tyle samo prawdy co błędu , bo.. Totalnie zależy co nasz na myśli
Cała gama technik sprzętu i metody trafiła pod strzechy właśnie dzięki zawodom
« Ostatnia zmiana: Marzec 01, 2015, 08:44:36 wysłana przez Drzewny »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 01, 2015, 13:49:02 »

Konkurencje na zawodach sa na pewno gleboko przemyslane i to przez wysokiej klasy fachowcow. Dzieki temu zawody sa interesujace, widowiskowe (  :P  ) bezpieczne, a wyniki zawodnikow sa porownywalne. Jak bardzo zawody sa podobne do "realnego swiata" chyba zalezy nie od samych zawodow tylko obserwatora - inaczej widzi zawody arborysta, ktory glownie pielegnuje deby w parku, inaczej ten ktory glownie robi wycinki sekcyjne swierkow. Mnie osobiscie najbardziej uderzal na zawodach fakt, ze wszystkie konkurencje byly indywidualne, podczas gdy w realnym swiecie pracowalem zawsze w zespole. Dla tego brakuje mi na zawodach konkurencji zespolowej, zblizonej do np. usuniecia czesci drzewa z zastosowaniem technik linowych, ktora wymagalaby wspoldzialania np. 3 ludzi. Tutaj jednak chyba najwiekszym problemem jest bezpieczenstwo - konkurencje na zawodach sa "na czas", a wycinki sekcyjne "na czas" to raczej domena watku "jak nie ciac"  ;D .
Jakby nie bylo, sam jestem zdecydowanie zwolennikiem zawodow poniewaz promuja w sumie malo znany zawod arborysty a do tego sa znakomita platforma wymiany pogladow i integracji srodowiska zawodowego. Jezeli komus natomiast uderza do glowy, powodujac nienawisc do "tyki, drabiny, drzewolazow i zwyzki, bo tego prawdziwi arborysci nie uzywaja" - to realia pracy zawodowej skoryguja jego poglady w bardziej lub mniej bolesny sposob - np. trafi mu sie brygadzista Adam  >:( 
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 03, 2015, 21:42:38 »



Dla wszystkich footlockerów, zawodowych, okazjonalnych, a także dla wrogów tej metody:)))
Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 03, 2015, 21:48:37 »

Super :o. Jakieś 18 metrów ?
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 03, 2015, 21:50:22 »

To sie nieliczy Ty jesteś poza wszelkimi normami ;D ;)

Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #37 dnia: Marzec 03, 2015, 22:15:41 »

@Lary - jak poprzednio wspomnialem - szczeka spada.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Fliper

  • Patrz na line - sprawdz dwa razy :-)
Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 03, 2015, 22:17:37 »

poko film
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Piotr Konarski

  • Gość
Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 04, 2015, 02:10:43 »

Hej,
od kilku lat przyglądam sie temu forum i akurat mam czas aby odpisać :)
W pełni zgadzam się z podejściem Larego i Drzewnego.

Wole pracować w miarę możliwości szybko i szybko być w domu z rodziną.
Oczywiście często zderzam się ze "starą gwardią" i słyszę tylko docinki w związku z ceną sprzętu na którym pracuję. Że za drogie, że to nie powinno tyle kosztować, że proca za droga itp itd. I czuję wzrok na swoich plecach szukający mojego błędu... Toksykologia....
A kilka miesięcy później widzę inwestycje w sprzęt poczynione przez tych samych szydzących ludzi.
:)

Ps. apropo drabiny- może jak złamiesz obie nogi, kilka wyrostków kolczystych w kręgosłupie i poleżysz trochę w szpitalu to jednak spodoba Ci się rzutka i lina wysoko w koronie, nawet jeśli miałbyś ją instalować godzinę :)

Do napisania kiedyś...
Pozdrawiam wszystkich
Dred
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Beny

  • ISA certified
Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 04, 2015, 07:40:55 »

Cytuj
Wole pracować w miarę możliwości szybko i szybko być w domu z rodziną.
Więc kup sobie ta drabinę.. Pomoże.
I nie narzekaj
Cytuj
Że za drogie, że to nie powinno tyle kosztować,

A poważnie jak nie lubisz kiedy ktoś krytycznie patrzy na twoje techniki pracy to
nie czepiaj się innych, co cię obchodzi kto pracuje z drabiną?

Cytuj
może jak złamiesz obie nogi, kilka wyrostków kolczystych w kręgosłupie i poleżysz trochę w szpitalu

 że co proszę??  :o Na grubo poleciałeś, toż to samo może stać się tobie, co to za życzenia?

Słaby debiut na forum...


Btw @lary ładne podejście, chciałbym kiedyś mieć takie tempo
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 04, 2015, 09:55:41 »

"może jak złamiesz obie nogi, kilka wyrostków kolczystych w kręgosłupie i poleżysz trochę w szpitalu"

 "Na grubo poleciałeś, toż to samo może stać się tobie, co to za życzenia?"

Beny to tak na Święta, od serca  ;D ;D ;D
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Piotr Konarski

  • Gość
Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #42 dnia: Kwiecień 04, 2015, 10:46:14 »

Panie Beny zapraszam jeszcze raz do przeczytania mojego wpisu:))
W ogóle nie zależy mi na debiucie na tym forum :)



Zgłoś do moderatora   Zapisane

Fliper

  • Patrz na line - sprawdz dwa razy :-)
Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #43 dnia: Kwiecień 04, 2015, 10:58:23 »

No i znowu bedzie wojna na trole.

Drabina rzecz niezbędna, zawsze mam na wozie .... ale też zawsze jestem "obsrany" jak na nią wchodze.
Proca , no można sie bez niej obyć, ale trzeba mieć pewna rękę i sokole oko do rzutki.
Drzewa tak do 20m  wysokości to wole 95% z drabiny robić .... ale te wyższe to już inna bajka.

A najbardziej lubie wycinki .... ot tak po prostu w kolcach.

A z drabiny jeszcze tyle lat i nie spadłem chodz podobno ma najbardzie trefna w całej okolicy :-)

no ale VW LT bubelkabina a z tyłu na siedzeniach tona sprzętu jeżdzi. no co tam po coś duży wuzek kupowałem żeby sie wygodnie szpej woziło.

NIKT Z WAS KOLEDZY NIE MA RACJI .... BO ONA LEŻY ZAWSZE PO ŚRODKU   ;)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Pokora i niezgoda. Czyli o zawodach we wspinaczce drzewnej trochę inaczej.
« Odpowiedź #44 dnia: Kwiecień 04, 2015, 11:03:56 »

W ogóle nie zależy mi na debiucie na tym forum :
Piotr a tu z waszej strony www :
"Chcemy i będziemy nadawać ton i wyznaczać nowe trendy w dziedzinie Arborystyki w Polsce a w szczególności na Śląsku.
Będziemy współpracować z firmami Arborystycznymi z różnych kontynentów.
Inwestujemy w nowe technologie i kształcimy się.

Budujemy relacje biznesowe i koleżeńskie tylko i wyłącznie na zasadzie Wygrany-Wygrany i w tym jesteśmy bez kompromisowi."

- to może jednak nie tak buńczucznie na początek, może warto pogadać z kolegami z forum ?
Zgłoś do moderatora   Zapisane
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45