Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: śmiertelny wypadek w mojej okolicy  (Przeczytany 1182 razy)

Odp: śmiertelny wypadek w mojej okolicy
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 04, 2015, 19:13:00 »

Wiadomo czy miał kask na głowie ? Czy pracował sam ?
Na spadające gałęzie czy inne badziewie, wypracowaliśmy zasady zachowania.
Okrzyk "Uwaga" działał zawsze w ten sposób, że dołowy najpierw się wyprostował później popatrzył w górę i dopiero jak zdążył to zwiewał. Zdecydowanie lepiej działa okrzyk (ile fabryka dała w płucach :D) "Leci !!!" .
Na to hasło wszyscy na dole spierdzielają gdzie kto może, bez patrzenia w górę. Tylko trzeba poćwiczyć. Od czasu do czasu sprawdzam reakcję i widzę , że jest zdecydowanie lepiej.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Fliper

  • Patrz na line - sprawdz dwa razy :-)
Odp: śmiertelny wypadek w mojej okolicy
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 04, 2015, 20:39:00 »


...... smutek i żal rodziny gościa
« Ostatnia zmiana: Luty 04, 2015, 20:41:16 wysłana przez Fliper »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: śmiertelny wypadek w mojej okolicy
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 04, 2015, 21:06:10 »

niby wszystkie zasady bhp zachowane.... kask też miał. ponad 20 lat doswiadczenia. przykro i żal....
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Chwoja

  • GG: 7840324
Odp: śmiertelny wypadek w mojej okolicy
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 04, 2015, 21:48:30 »

Panowie, ale to przy pozyskaniu w lesie, nie przy wysokościówce. Sztuka zapewne obłamała gałęzie sąsiednich drzew które wisiały na słowo honoru (tzw. "widowmakers" - owdawiacze). Drwal zaczął okrzesywać i pewnie w tym momencie jakaś się u góry uwolniła. To jeden z tych nielicznych przypadków, kiedy w zasadzie nikt nie zawinił. Szkoda chłopa.
Odp: śmiertelny wypadek w mojej okolicy
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 04, 2015, 22:47:45 »

szkoda goscia, moze bedzie porzadny protokol powypadkowy z zaleceniami, z  ktorego bedzie sie mozna czegos nauczyc na przyszlosc i jego smierc nie pojdzie na marne.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Beny

  • ISA certified
Odp: śmiertelny wypadek w mojej okolicy
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 05, 2015, 01:10:27 »

Kilka lat temu był podobny przypadek pamiętam, został zabity pilarz gałęzią dębu. Chyba w zachodniopomorskim. Również miał kask. Zgaduję że to był "hanger" czyli wcześniej złamany konar który zerwał się np przy biciu klinów. Mogło byc też jak pisze Chwoja..
Sam miałem kilka niebezpiecznych sytuacji ale szczęśliwie jeszcze jestem z wami  :D
Najbardziej pamiętam kiedy w lesie obalałem sosnę i wyrwała z korzeniami koło 40cm średnicy klon który rósł dość blisko.
Drzewa szczepiły się hakowatymi gałęziami -klon był po przeciwnej stronie do kierunku obalania tak że miałem go przez chwilę za plecami
kiedy ruszył. Widok kolegi -pilarza z kiludziesięcioletnim doświadczeniem jak żywo uskoczył do tyłu -bezceny.
Był moim zdaniem w bezpiecznej odległości ale bólu złamanych żeber nie zapomina się tak łatwo..
Cieszę się że miałem farta, taki scenariusz był naprawdę trudny do przewidzenia.
Co innego zdarzyło mi się w Kanadzie ale nie będę już offtopował więcej
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: śmiertelny wypadek w mojej okolicy
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 05, 2015, 22:53:19 »

offtopuj koniecznie, jak napisze, ze mi sie zdarzylo potrojne "domino", to nikt mi nie uwierzy.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: śmiertelny wypadek w mojej okolicy
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 05, 2015, 22:56:50 »

Anioł Stróż przy  każdym z nas ma kupę roboty
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: śmiertelny wypadek w mojej okolicy
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 06, 2015, 17:42:43 »

Chłopaki koło Złotoryi tak popili że jeden drugiego nie zauważył i przejechał po nim  LKT-em.
Odp: śmiertelny wypadek w mojej okolicy
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 07, 2015, 19:31:13 »

makabra. to moze zabrzmiec jak bajka z "mchu i paproci" ale ludzie przystepujacy do pracy pod wplywem alkoholu powinni byc zwalniani w trybie natychmiastowym (co jest norma w Kanadzie, to jest klauzula w kazdym kontrakcie i kazdy woli wziac wolne z uwagi na zatrucie "chinskimi kluseczkami" niz wyleciec z roboty ze znikoma szansa znalezienia nastepnej - potencjalny parcodawca przewaznie dzwoni do poprzedniej firmy albo sprawdza idiote na facebook  8)
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Beny

  • ISA certified
Odp: śmiertelny wypadek w mojej okolicy
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 07, 2015, 20:17:54 »

Adamie... Nie przesadzałbym z tym wychwalaniem Kanady bo z piciem w pracy to może faktycznie lepiej niż w PL
-ale z kółko często siadają zrobieni a przyćpać też się wielu zdarza jak wiesz
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: śmiertelny wypadek w mojej okolicy
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 08, 2015, 14:15:27 »

Wiem, jednak picie w pracy jest w Kanadzie (pzynajmniej z mojego doswiadczenia) niezwykle rzadkie.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: śmiertelny wypadek w mojej okolicy
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 08, 2015, 23:12:21 »

Świadomość kolegów gościa który przychodzi nawalony do lasu tez jest mała ze  on stwarza zagrożenie dla siebie ale przede wszystkim dla nich. I dla tego współ pracownicy takiego typka powinni zawsze reagować pierwsi. 
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45