Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: Ogłowienie  (Przeczytany 4716 razy)

Odp: Ogłowienie
« Odpowiedź #45 dnia: Sierpień 14, 2014, 23:37:15 »

Może rozmawiajmy w jednym temacie bo inaczej robi się chaos.
W Szczawnie drzewo nie było ogłowione więc może nie stosujmy dramatycznych przykładów, które nie mają związku z tematem.
Po ogłowieniu należy jeszcze bardziej wnikliwie obserwować drzewo i najczęściej jeszcze więcej energii poświęcać na jego pielęgnację. To się wiąże z kosztami. Jak wiadomo funduszy na pielęgnację najczęściej nie ma. Dlatego właśnie robi się ogłowienia - raz a dobrze. Niestety większość urzędników zlecających prace nie zdaje sobie sprawy z tego że to ani raz ani tym bardziej dobrze.
Czasem rzeczywiście nie ma innego wyjścia. Ale są to sytuacje jednostkowe. Jest to jakaś tysięczna część promila w skali kraju. A ogławianych jest pewnie z połowa pielęgnowanych drzew. Skala wandalizmu jest ogromna.
Zależy mi tylko na tym żeby nikt nie pisał że ogławianie nie jest w sumie takie złe. To czytają ludzie, którzy zaczynają swoją przygodę z arborystyką. Nie chciałbym żeby poszli w świat z taką informacją.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

piotr880

  • powoli schodzę na ziemię
Odp: Ogłowienie
« Odpowiedź #46 dnia: Sierpień 15, 2014, 18:59:47 »

ja mam nieco odmienne zdanie w tym temacie

czemu od razu wycinać ?- miałem DUŻO  sytuacji gdzie uratowałem drzewo przed wycinką bo zamierało = ogłowienie [ tzw ,, suszarka na pościel '' ] !

pomogła - drzewa żyją , korona się rozbudowuje

między innymi jesiony , lipy [ o wierzbach nie wspomnę ] - już by dawno ich nie było

stosowanie kontry typu - pilnowanie , dbanie = jest bez sensu - również nowe nasadzenia wymagają pracy = koszty i to w/g prawa 3 lata = a co dalej ?

wszystko zależy od sytuacji , i doświadczenia wydającego decyzje lub wykonawcy
« Ostatnia zmiana: Sierpień 15, 2014, 19:10:29 wysłana przez piotr880 »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
mitsubishi L 200 - wołek do prac

na wszystko jest czas

Pabianice
Odp: Ogłowienie
« Odpowiedź #47 dnia: Sierpień 15, 2014, 21:42:57 »

Może rozmawiajmy w jednym temacie bo inaczej robi się chaos.
W Szczawnie drzewo nie było ogłowione więc może nie stosujmy dramatycznych przykładów, które nie mają związku z tematem.
Po ogłowieniu należy jeszcze bardziej wnikliwie obserwować drzewo i najczęściej jeszcze więcej energii poświęcać na jego pielęgnację. To się wiąże z kosztami. Jak wiadomo funduszy na pielęgnację najczęściej nie ma. Dlatego właśnie robi się ogłowienia - raz a dobrze. Niestety większość urzędników zlecających prace nie zdaje sobie sprawy z tego że to ani raz ani tym bardziej dobrze.
Czasem rzeczywiście nie ma innego wyjścia. Ale są to sytuacje jednostkowe. Jest to jakaś tysięczna część promila w skali kraju. A ogławianych jest pewnie z połowa pielęgnowanych drzew. Skala wandalizmu jest ogromna.
Zależy mi tylko na tym żeby nikt nie pisał że ogławianie nie jest w sumie takie złe. To czytają ludzie, którzy zaczynają swoją przygodę z arborystyką. Nie chciałbym żeby poszli w świat z taką informacją.
no to chyba trzeba bedzie po kolei.
przyklad Szczawna jest dla mnie niezwykle bulwersujacy, poniewaz "zawinil czlowiek", to jest jakis gosc, ktory najprawdopodobniej ma obecnie zlamane zycie, poniewaz "spowodowal smierc dziecka". Drzewo bylo pomnikowe, na tym drzewie "jakis czlowiek" wykonal wiazanie bez zlecenia, nadzoru i odbioru? a potem to wiazanie wykonane bez zlecenia, nadzoru i odbioru wisialo sobie przez 4 lata bez powykonwaczych inspekcji? to jest totalny skandal, a medrcy i guru na ten temat milcza ( FAP to jest jedna sprawa, gdzie jest MTUiOD i PTChD? - wiadomo, "zawinil czlowiek" i niech go szlag trafi. Jezeli cokolwiek ma zwiazek z tematem polskiej arborytyki, to wlasnie Szczawno - brak norm, zdrowego rozsadku i najmniejszego wysilku srodowiska polskich arborystow, zeby dojsc do sedna i zapobiec podobnym tragediom w przyszlosci. "Zawinil czlowiek" - zalosne, najlepiej wsadzic jakiegos Jozka z czworgiem dzieci do pierdla, a dziecmi zajma sie rodziny zastepcze.
Co to znaczy, ze "funduszy na pielegnacje nie ma"? fundusze na oglowienie sa - na jakiej zasadzie? bardzo prostej - oglowienia nie sa postrzegane przez "urzednikow" oraz "wykonawcow" jako wandalizm. Norma prawna wyprostowalaby zarowno jednych jak i drugich w mgnieniu oka. Tylko jak ustalic norme, skoro oglowieniem mozna nazwac usuniecie galazki, a kazde oglowienie jest zle? Oczywiscie jakakolwiek zgoda w granicach FAP spotka sie natychmiast ze sprzeciwem MTUiOD, a jezeli te dwie organizacje sie dogadaja, to stanowczo zaprotestuje PTChD. I co z tego? Po to sie ma jaja (o ile sie je ma), zeby wyartykulowac swoje stanowisko.
Ludzie, ktorzy zaczynaja swoja przygode z arborystyka powinni uczestniczyc w scieraniu sie pogladow, Twoj jest totalnie inny niz moj, mlody czlowiek zadaje mi pytanie, ja odpowiadam, zadaje Tobie, Ty odpowiadacz, potem pyta np. TJ (gdzie jestes TJ-u?) i on odpowiada, potem testuje te poglady w praktyce, popelnia bledy, placi za te bledy, przeklina mnie albo Ciebie i buduje swoje wlasne doswiadczenie.
Mlody czlowiek, ktory wie, ze "oglowienie jest zle.zawsze" wytnie wszystko na swojej drodze (od 3-300lat) bez zastanowienia, bo jest zle.
zawsze. Takie stwierdzenia robia starca z licaelisty.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Ogłowienie
« Odpowiedź #48 dnia: Sierpień 15, 2014, 22:13:22 »

Takie prawo już powstaje. Jest projekt nowej ustawy o ochronie przyrody. Będą zmiany. Ogławianie będzie zakazane. ( Nie mylić z pielęgnacją form głowiastych jak np. głowiastych wierzby, kandelabrowe platany itp).
Wolę przekonywać że ogłowienie jest złe na podobnej zasadzie jak w podstawówce uczysz się że nie dzieli się przez 0. Kiedyś, kiedy osiągniesz odpowiedni poziom wiedzy matematycznej dowiesz się że wolno. Podobnie z arborystyką. Myślę, że wstępna informacja, że ogławianie przynosi zawsze stratę dla drzewa i zawsze jest dla niego szkodliwe jest dla początkującego lepsza niż taka, że czasem można ogłowić.
Pieniędzy w gminach na pielęgnację zieleni jest zawsze za mało. Dlatego jest ogromny nacisk na wykonawcę żeby jak najwięcej obcinać bo wtedy według urzędów zabiegi można wykonywać rzadziej a więc oszczędzać pieniądze.
Odbiory prac w taki sposób jak Szczawnie to norma. Jak ma być inaczej skoro urzędnicy odpowiedzialni za zieleń w 99,9 % gmin nie mają pojęcia jak takie prace mają wyglądać. Nikt nie zatrudni do nadzoru specjalisty bo to są dodatkowe koszty. Słowem, zawinił system. Wiele jest do zmiany. Właściwie wszystko jest do zmiany. Problem polega tylko na tym że taka zmiana potrwa latami i wymaga długotrwałej pracy organizacji branżowych. Nie wszystko na raz.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Ogłowienie
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 15, 2014, 22:50:12 »

Powoli zaczynamy zblizac sie do wspolnego stanowiska...nie mam jednak najmniejszego zamiaru sam siebie cenzurowac, poniewaz pisze cos, co uwazam za sluszne, chociaz powinno byc poddane pod dyskusje, bo moze to przeczyta jakis malolat i zle zrozumie ( to jest raczej bizantyjskie zdanie zlozone).
W skorocie - wierze, ze malolaty maja wiecej rozumu niz ja (i lepiej zeby tak bylo, dla dobra cywilizacji). I niech sami ocenia ta informacje, ktora dostaja, nie mam najmniejszego zamiaru sie cenzurowac, bo byc moze "jakis niewinny mlodzianek" zle zrozumie moje poglady.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Ogłowienie
« Odpowiedź #50 dnia: Sierpień 15, 2014, 22:59:20 »

"takie prawo juz powstaje, jest projekt"...ten stan rzeczy to akurat wina mojego pokolenia, mielismy "Zloty rog", ale to juz temat na inne forum.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Ogłowienie
« Odpowiedź #51 dnia: Sierpień 16, 2014, 09:50:57 »

Jak sam widziałeś u mne ina fotkach  to drzewo juz  miało liscie w tym samym roku cięcie, ono  po ogłowieniu dawało wiecej tlenu niż 15 drzewek małych, po roku  miało  mniej więcej pokrój  podobny do obecnego tyle ze z mniejszą iloscią  gałezi w "środku korony". Nawet jeśli drzewo wypuści liście pierwsze pod koniec sezonu to  w sumie i tak da więcej tlenu niz 3 ustawowe drzewka. Gałęzie  przytakich przyrostach jak u mnie zaczną sie wyłąmywać po 4-5 latach( przy wolniejszym wzroscie  dłuzęj)  przez ten czas drzewka od dołu juz podrosna i np bedzie można ogłowione wyciać całkiem , albo po ogłowieniu obsadzic bluszczem lub innym pnaczem i po kilku latach  bedzie całe zarosnięte, np mozna wtedy wejsć opierdzielić od nowa gąłezie i  czekać aż  pnacze( które daje tlen)  zdusi drzewo , które i tak kiedyś było by do usunięcia. Wtedy taki pień obrosniety wyglada baardzo ładnie. Albo zostawic drzewo  i raz na kilka lat przyciać kilak gałezi.

Rozmawiamy tu tyko i wyłącznie o podobnych sytuacjach, szczególnych. NIe pisze zeby ogłąwiać kazde drzewo.


Co do cięc ogąłwiających to jest troche chore bo  piszac ze przyciecie gałęzi mozna nazwać  cieciem ogąłwiajacym jest  duuuzą furtka do interpretacjii. W takim wypadku kazdą przycietą gąź mozemy nazwać cięciem ogławiajacym.
POzatym takie cięcie  NIE MUSI oznaczać chęci ogłowienia drzewa. A z tego co napisaliscie tak to wychodzi , że kazde cięcie ogławiające dązy do ogłowienia. Sorrry ale nie. W ten sposób każde prześwietlenie korony  dązy do ogłowienie i można nazwać ogłowieniem.
Definicja ogłowienia powinna być jasna a nie pozostawiająca mozliwosć  inetrpretacjii  od widzimisie czytajacego przepisy lub wykonujacego ciecia. W ten sposób dążymy do dalszych idiotycznych przepisów jakie mamy w polsce.
Weźmy przykąłd, przycinamy gałąź nad dachem bo już drze o niego, normalna sprawa niby nic, aleeeee przychodzi takiu rzędas patrzy w Wasza definicje i co....  dopierdziela kare za ogłowienie, bo z definicii wygląda ze  to ciecie ogławiające i ze koleś chce ogłowić drzewo!!!
Bez jaj. Wiecie ile takich sytuacjii by było? Ijak rozumieć  z zostawieniem tylca,  co jak zostanie czyli ogłąwianie jak  nie  normalen cięcie? czyli jak opeirdzieli ktosc na goły pień jest ok ale jak zostawi  kikuty juz ogłowienie.

Ludzie  definicja ma byc prosta, żeby kazdy wiedział co ma robic, a nie tylko  wyselekcjonowani ludzi e po hiper studiach.
W takeij sytucacjii stworzycie  dojna krowe , bo każdy urzędnik bedzie mógł  dowalać kary za ogłowienia. COś jak  fotoradary tylko ze  na drzewach.

Tak samo chore prawo jak z zezwolenieami, sam niemoge wyciać bo gmina mi niepozwoli. Ale jak cos sie stanie bo gmina zezwolenia nie da to bedzie .... moja wina!!!!( choc powinien odpowiadać  ten kto zezwolenie daje).
Jak gmina chce wyciać a ja niepozwole to niewytną. czyli kto tu wkońcu rządzi!!!!! Błędne koło przez durne przepisy. U mnie  po sasiedzku jest dokąłdnie taka sytuacjia!!
A zgodnie z konstytucją ja mam prawo do zarządzania moją ziemią, bo konstytucja ma chronic prawo właśności.
To pytam jak to jest  skoro na własnej ziemi nic nie moge bez zgody państwa, a państwo bez mojej???!!!
Tak właśnie są tworzone chore przepisy prawa ,któe mają mnóstwo furtek interpretacjii a każda z nich jest zgodna z prawem.

Dzięki temu my ogłowić nie mozemy , a drzewa są wszędzie ogławiane bo można.





« Ostatnia zmiana: Sierpień 16, 2014, 22:01:06 wysłana przez krzychu1 »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Ogłowienie
« Odpowiedź #52 dnia: Sierpień 16, 2014, 21:56:59 »

"oglawiac nie mozemy, a drzewa sa wszedzie oglawiane, bo mozna" - czy w ogole mozna cos do tego dodac, chyba nie.
Ale nic to, Krzychu - "takie prawo juz powstaje"...Polska odzyskala niepodleglosc w listopadzie 1918, a w polowie 1924 (niecale 6 lat) uzyskala rownowage budzetowa. A Bialowieza nalezala do Prezydenta Rzeczypospolitej.
Inna bajka - najwazniejsze, ze obecnie po 25 latach niepodleglosci "prawo juz powstaje".
Zgłoś do moderatora   Zapisane
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45