Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: 4 tony szyszek do zebrania.  (Przeczytany 4424 razy)

Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 18, 2014, 22:50:54 »

@Retro
jakis powod musi byc, ze sa ludzie, ktorym oplaca sie pracowac 2-4 razy taniej niz Tobie.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 18, 2014, 23:04:34 »

Podejrzewam że jakiś powód musi być. Podejrzewam nawet jaki. Ale to nie znaczy że i ja mam za takie stawki robić. Zwłaszcza że mogę robić za wyższe.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 18, 2014, 23:21:22 »

tak tez myslalem, ze jakis powod musi byc.
zycze wszystkim kolegom, zeby mogli pracowac za uczciwe pieniadze. nadal jednak podtrzymuje to, co napisalem poprzednio - jezeli za te same pieniadze mialbym do wyboru zamiatanie chodnikow i zbior szyszek, wybralbym to drugie.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Wir

Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 18, 2014, 23:54:05 »

A ja rozumiem Adama ironiczne poczucie humoru ;) Ale sam zbieram szyszki często za marne stawki (takie mam narzucone[...]) ale robie to właśnie dla tego, że nie lubie zamiatać chodników...
Co do Twojej ironi
Cytuj
no i co, moi polscy koledzy arborysci? jest oferta, na ktora kazdy rzucilby sie w zimie jak glodny wilk na cielecine z koscia...a tu cisza
to raczej nikt nie będzie krzyczał na całe forum: "o, o, ja składam oferte"; "o, oooooo ja też, ja też" ;)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
DREVO
Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 19, 2014, 00:01:56 »

Zamiatanie chodników było tylko przenośnią obrazującą różnice pomiędy pracami na wysokościach a pracami nieco bliżej ziemi. Też nie przepadam za zamiataniem ale że po robocie trzeba posprząrać więc wcale często zdarza mi się zamiatać. Zamiast zbierać szyszki za stówę dziennie wolę na przykład taksować lasy za 4 razy tyle. Praca w otoczeniu przyrody i nie grożąca upadkiem z wysokości a za przyzwoite pieniądze :-)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 19, 2014, 00:09:53 »

stowa dziennie... chyba bede musial przemyslec te chodniki jeszcze raz  :(
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 19, 2014, 05:33:19 »

stowa dziennie... chyba bede musial przemyslec te chodniki jeszcze raz  :(

lepiej zarobic cokolwiek, czy siedzec na prawej rece, a lewa pisac posty?

@adam
wracaj kolego do Polski ( wskakuj w samolot, kiedy chcesz). Jak sam zauważyłeś - mamy tu dużo ogłoszonej na przetargach pracy - tylko się ludziskom robić nie chce, bo się o nowe spodnie boją. Pakuj stare Stihle, wciskaj wysłużonego Blak'e pod pachę i będziesz zarabiał dudki, az będzie furcało.
Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 19, 2014, 05:46:49 »

@Drzewny
przyjedz kolego do Kanady i znajdz sobie wygodna i bezpieczna prace na etacie

No problemo, na prawdę.
Robiłem 2 lata po drugiej stronie jeziora Erie w USA i byłem w Kanadzie tymczasowo w Montrealu,
 ,z tym, że  tam można by zmieścić wszystkich polskich arborystów w 1 średnim miasteczku i jeszcze by były wolne etaty, więc to akurat żaden sukces.
Sukces to świadomie i konsekwentnie kształtować swoje życie zawodowe u siebie, wg swoich marzeń,  a nie reagować na każdy przetarg jak piesek Pawłowa.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2014, 06:24:21 wysłana przez Drzewny »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 19, 2014, 18:05:22 »

ja to wszystko doskonale rozumiem, pracy we Wloszech nie wzialem, bo po prostu stawki byly zalosne (w porownaniu z Kanada) i w zasadzie nie powinienem w ogole na ten temat juz pisac.
ale ostatnia (obiecuje) uwaga w tym watku : jednak ktos te szyszki zbiera - jezeli obowiazkiem jest metoda bezkolcowa, to jest to ktos ze znajomoscia technik linowych. jakos mu sie to musi oplacac?
czy olewa i chodzi w drzewolazach, bo ma znajomosci?
czy bierze kontrakt, dostaje zaliczke i znika we mgle?
czy wali wielkim drewnianym mlotem w pien, jak na Syberii?
przepraszam za naiwnosc, ale chyba powinien byc jakis certfikat bezpieczenstwa i referencje jako warunki wstepne przystapienia do takiego kontraktu?
 
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Wir

Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 19, 2014, 18:50:25 »

Stówa dziennie to też była przenośnia? Bo za różne stawki zbierałem, ale stówa dziennie to jest gruuuuuuuba bardzo przesada... Jak pierwszy raz w życiu poszedłem na szyszki to osr***m się po kolce ale 150z zarobiłem ;)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
DREVO
Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 19, 2014, 19:00:41 »

No dobra. To po odliczeniu paliwa na dojazdu do kilku drzew ( to były szyszki jodłowe) a później do innych i jeszcze innych. Wyszło by może ze 150 zł.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

piotr880

  • powoli schodzę na ziemię
Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #26 dnia: Styczeń 19, 2014, 19:03:36 »

jeśli robicie z lin przy zbieraniu szyszek za 150 to wolał bym chyba wrócić do zawodu drwala w lesie - przynajmniej na ziemi się robi

 
Zgłoś do moderatora   Zapisane
mitsubishi L 200 - wołek do prac

na wszystko jest czas

Pabianice

Beny

  • ISA certified
Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #27 dnia: Styczeń 19, 2014, 19:10:04 »

Cytuj
przepraszam za naiwnosc, ale chyba powinien byc jakis certfikat bezpieczenstwa i referencje jako warunki wstepne przystapienia do takiego kontraktu?

W przetargach u nas (oprócz tych "robionych" pod konkretnego wykonawcę :) ) obowiązuje jedynie kryterium cenowe. Dotyczy to nie tylko branży "zieleni" ale chyba wszystkich dziedzin. Ponoć w przetargach niemieckich najwyższa i najniższa oferta są z góry odrzucane. Chciałbym doczekać takich rzeczy w Polsce       
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #28 dnia: Styczeń 19, 2014, 19:18:58 »

Beny- nie do końca często urzędy zastrzegają możliwość odrzucenia ofert rażąco odbiegających od wyceny, często są wymogi wstępne( doświadczenie ,referencje, potencjał tech) . A potem jest kryterium ceny. Problem jest trochę inny- my kalkulujemy to jako prace specjalistyczne wymagające sprzętu itd. a są firmy (takie gdzie właściciel jest boss a nie robol >:(  )zatrudniające mietków za 10 -15 zł/H i oni to zrobią . Przy szyszkach nie zbiorą wszystkiego -tylko te łatwiejsze, pielęgnacje z podnośnika jak leci itd. I z takimi musimy konkurować.
Mam nadzieje że da się to czytać?
Pozdrawiam Szymon.
ps. cena za przydrożną pielęgnacje 60 zł / szt to dużo czy nie? Sztuk dużo termin krótki.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Beny

  • ISA certified
Odp: 4 tony szyszek do zebrania.
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 20, 2014, 00:06:13 »

Jeśli drzewa nie jakieś giganty to wydaje się być dobra, trudno powiedzieć jak się nie widziało. Masz oczywiście dużo racji. Przetargi ogłaszane są od 50 000euro czy jakoś tak nie pamiętam dokładnie, opisane przeze mnie podejście dominuje bardziej w zleceniach poniżej tej kwoty czyli zapytaniach ofertowych
Zgłoś do moderatora   Zapisane
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45