Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: Opuszczanie urobku na bloku  (Przeczytany 6688 razy)

Opuszczanie urobku na bloku
« dnia: Kwiecień 08, 2010, 07:16:12 »

Nieraz już opuszczałem część korony czy też konary stosując blok + portawrap i jakoś trudno mi jest przewidzieć jak zachowa się drzewo jak urobek zawiśnie na linie. Raz cała operacja przebiega łagodnie a czasami jest takie bujanie że człowieka z nóg wyrywa i dynda na kikucie.
Generalnie robię tak że blok wiążę tuż pod rzazem ścinającym a korona po ścięciu zawisa tuż pod nogami.
Jakie stosujecie metody żeby zminimalizować to zjawisko?
Może wydłużenie lotu wierzchołka? Może niżej wiązać blok?
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Re: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 08, 2010, 07:42:30 »

mniejsze kawałki :) hihi

lub dobry mietek na dole - ktory potrafi opuszczac na lekkie tarcie z wyczuciem ....(enigmatycznie troszke napisałem )hehe
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Re: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 08, 2010, 16:40:48 »

Trochę zależy od rodzaju drzewa.. np. topola i wierzba prawie zawsze buja jeśli opuszczany jest ciężki kawałek. Dąb, buk, klon, już nie tak bardzo.
Osobiście jestem zwolennikiem opuszczanie mniejszych części.., przepust do wędki i taśmę na ścinanym konarze staram się zakładać tak żeby było jak najmniejsze wahadło(w miarę blisko siebie), robię podcięcie dołowy wybiera linę "na sztywno" i ciach..
Dłuższy lot na pewno sprzyja większemu bujaniu.

Lobo

  • Administrator
    • Timber
Re: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 11, 2010, 11:11:54 »

Podczas opuszczania urobku ja stosuję asekurację dynamiczną czyli podczas wyłapywania sekcji dajemy trochę luzu (metoda stosowana i zalecana przy odpadnięciu podczas wspinania z dołem). Trzeba mieć wprawę, ale bardzo pomaga.
Siła uderzenia rozkłada się na dłuższej linie dzięki temu jest lepiej pochłonięta.
Poza tym wiele zależy od drzewa...
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Dzik1972

  • Gość
Re: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 08, 2011, 12:28:18 »

Dużo problemu sprawiają drzewa o dużej wysokości i małej średnicy pnia, świerki (szczególnie serbski), sonsny, robinie i brzozy rosnące w zwarciu. Mocno wyciągnięte do góry i smukłe są podatne na kołysanie przy opuszczaniu. Jeżeli mam możliwość to wieszam blok na drzewie rosnącym obok (jeśli sie do tego nadaje). Natomiast jezeli nie mam takiego luksusu to wieszam blok niżej, w miejscu gdzie pień ma większą średnicę, następnie wychodzę z liną do opuszczania maksymalnie wysoko na ile pozwala średnica drzewa i ścinam wierzchołek starając się by miał jak najmnieszą masę i leciał jak najbiżej pnia (podczas ścinki stosuję podcięcie rozwarte lub odwrócone). Wczasie spadania sekcji lina cofa się w bloku do momentu kiedy sekcja go nie minie a następnie powstały luz jest z powrotem wybierany już podpewnym oporem co zmniejza siłę szarpnięcia, dodatkowo dłuższy odcinek liny zapewnia większą amortyzację. Całości dopełnia wprawny pomocnik na dole dający trochę na luzu linie znajdującej sie na pollerze. Oczywiście jak pdczas każde pracy zachowujemy maksymalne środki bezpieczeństwa.
Zgłoś do moderatora   Zapisane


piotr880

  • powoli schodzę na ziemię
Odp: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 31, 2012, 06:44:39 »

jestem właśnie na etapie zakupu bloku i liny

bardzo dużo mam styczności z tzw efektem misia [ była kiedyś reklama czekolady , co świstaki miśka z mlekiem do wierzchołka naciągniętego liną słupa wiązały i odcinały linę - miś z powodu bujania robił bitą śmietanę ]

Milka Luflee.mp4


i moim zdaniem nie ma możliwości uniknąć ,, bujania '' - tylko istotnym jest jak je zniwelować

ja robię tak jak @Dzik1972
« Ostatnia zmiana: Marzec 31, 2012, 07:06:26 wysłana przez piotr880 »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
mitsubishi L 200 - wołek do prac

na wszystko jest czas

Pabianice
Odp: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 31, 2012, 08:03:02 »

Cytuj
Wczasie spadania sekcji lina cofa się w bloku do momentu kiedy sekcja go nie minie a następnie powstały luz jest z powrotem wybierany już podpewnym oporem co zmniejza siłę szarpnięcia
troszkę tego chyba nie załapałem  :) w czasie spadania sekcji nie za wiele da się wybrać liny (czasami nawet nic).
Cytuj
dodatkowo dłuższy odcinek liny zapewnia większą amortyzację
napewno nie. dłuższy odcinek liny jeszcze bardziej powoduje bujanie. większy odcinek liny = dłuższa droga sekcji do momentu zawiśnięcia = większa prędkość = mocniejsze uderzenie o pień = fajne uczucie.
Cytuj
ścinanym konarze staram się zakładać tak żeby było jak najmniejsze wahadło(w miarę blisko siebie), robię podcięcie dołowy wybiera linę "na sztywno" i ciach..
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 31, 2012, 12:16:41 »

 ''   dodatkowo dłuższy odcinek liny zapewnia większą amortyzację

napewno nie. dłuższy odcinek liny jeszcze bardziej powoduje bujanie. większy odcinek liny = dłuższa droga sekcji do momentu zawiśnięcia = większa prędkość = mocniejsze uderzenie o pień = fajne uczucie.  ''

Robercie podejrzewam ze chodzi tutaj o tzw ,,plynne opuszczanie" tzn. nie trzymasz urobku na sztywnej linie, tylko w momencie odcięcia od razu plynnie go opuszczasz stopniowo zwiekszając tarcie na np.wrapie. wtedy dluższy odcinek liny zapewnia większą amortyzację i o wiele mniej buja i jest bezpieczniej niż opuszczanie na ,,sztywno" ,  no ale do tego trzeba mieć dobrego dolowego...
Zgłoś do moderatora   Zapisane

piotr880

  • powoli schodzę na ziemię
Odp: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 31, 2012, 15:16:24 »

to płynne opuszczanie to chyba tak w miarę da się zastosować ale na przyrządzie , bo ,, hydrant to chyba dla super obeznanego operatora , a efekt ,, misia '' nie jest przyjemny

GRCS Arborist Tree Lowering Device from baileysonline.com
Zgłoś do moderatora   Zapisane
mitsubishi L 200 - wołek do prac

na wszystko jest czas

Pabianice
Odp: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 31, 2012, 18:26:20 »

Wypróbowałem już różne techniki. Zgadzam się z tym że jednak krótszy lot wierzchołka powoduje mniejsze "bujanie". No i oczywiście wyłapanie na lekkie tarcie a nie na sztywno też minimalizuje to zjawisko ale tu potrzebny jest wprawiony dołowy. Mój dochodzi do wprawy. Na hydrancie można wyłapać dość płynnie jednakże dołowy musi wiedzieć ileż razy daną sekcję owinąć na przyrządzie. Efekt "misia" występuje zawsze- raz w większym stopniu raz w mniejszym. Wolę rzucać praktycznie ogołocony wierzchołek i trwa to dłużej niż jeden a konkretny i rzucać pilarkę w pośpiechu żeby zdążyć "przytulić" się do pnia.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

piotr880

  • powoli schodzę na ziemię
Odp: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 31, 2012, 18:31:15 »

wiadomo - krótszy lot = mniejsze bujanie

ale bierzecie pod uwagę to że sekcja może po nogach konkretnie przywalić ?

ja wiem jak to boli , a z odskoczeniem zbytnio manewru nie ma
Zgłoś do moderatora   Zapisane
mitsubishi L 200 - wołek do prac

na wszystko jest czas

Pabianice
Odp: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 31, 2012, 22:36:44 »

Cytuj
sekcja może po nogach konkretnie przywalić ?
w tym właśnie ta cała sztuka że by nie dostać po łapkach :) :)
 a co do "efektu misia" to nigdy nie łapie się na "sztywno" tylko zawsze lekko ugięty i elastyczny. i dzięki emu czasami jest fajnie :) kto tego nie lubi?
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 31, 2012, 23:20:06 »

Ja nie lubię na pniu, który znacznie jest odchylony od pionu :(  :-[
Zgłoś do moderatora   Zapisane
STIHL MS-251

Beny

  • ISA certified
Odp: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 01, 2012, 16:12:26 »

Chodzi o to że im krótszy swobodny lot (zanim lina zacznie być wybierana z port-wrapa) tym mniejsze bujanie? Jeśli tak to zgadzam się ale łatwiej jest płynnie wyhamować sekcję na dłuższej drodze (sam jako dołowy staram się wykorzystywać na hamowanie cały dostępny odcinek) Pracując na drzewie naciskam na dołowych by dawali luz dopóki sekcja nie "ułoży się" w locie pionowym. Z moich doświadczeń szybko wyłapywane sekcje bujają bardziej. Ważny jest odpowiedni dobór ilości oplotów ,staram się ciąć  możliwie małe sekcje. W niektórych przypadkach (wg mnie) lepiej wyłapywać ręcznie.     
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Opuszczanie urobku na bloku
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 01, 2012, 22:29:59 »

Czasem nie można wyhamować w locie tylko trzeba ją sprowadzić pod siebie i dopiero opuszczać. Są różne sytuacje: kiedy mamy taką możliwość lepiej opuszczać na lekkie tarcie (ja to nazywam przepuszczać linę).

Najgorsza jest ostatnia sekcja na gołym pniu - goły pień gorzej tłumi szarpnięcia liny na nim zawieszonej. Do momentu kiedy na drzewie są jeszcze konary każde szarpnięcia są całkiem znośne :)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
STIHL MS-251
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45