Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:
Strony: [1] 2 3 4 5 6 ... 8   Do dołu

Autor Wątek: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy  (Przeczytany 10293 razy)

Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« dnia: Styczeń 30, 2012, 19:11:46 »

Panowie Specjaliści - bo tak można chyba nas nazwać 8)

Wiedza teoretyczna często mija się z praktyką, wiec dobrze jest, żeby te dwie rzeczy szły ze sobą w parze podczas nauki.
Nie da rady, choćby nie wiem jakie starania czynić, aby ktoś kto robił drzewa z podnośnika od razu (podkreślam zwrot 'do razu') stał się wirtuozem w skakaniu po drzewach metodą alpinistyczną i odwrotnie, np grotołaz, który ma świetne rozeznanie w 'linach' wszedł na drzewo i wiedział jak poruszać się w koronie.

Podejrzewam, że żaden z kolegów Treeworker-ów nie miał wszystkich uprawnień no początku pracy w tym zawodzie i na pewno zaczynał od zera.
Nie ukrywam, że to moim zdaniem ciężka praca, którą naprawdę lubię, ale do wszystkiego się dochodzi małymi kroczkami. Trzeba zadawać wiele pytań w tym temacie, żeby potem móc się przekonać o tym na własnym tyłku.

W arborystyce potrzebna jest ogromna wyobraźnia i trzeba się nauczyć przewidywać nawet najdrobniejsze szczegóły. Od tego zależy powodzenie pracy i oczywiści bezpieczeństwo osób znajdujących się na stanowisku pracy i postronnych.



a zawód w pl nazywa sie: chirurg leczenia i pielęgnacji drzew (tak mam na dyplomie)
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2012, 20:41:43 wysłana przez poncz »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
STIHL MS-251
Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 30, 2012, 20:44:31 »

To, co masz wpisane na dyplomie ukończenia kursu nie przesądza o niczym - wpisać tam można wszystko. To nie dyplom ukończenia szkoły...

Oficjalnie w Polsce zarejestrowany jest zawód "chirurg-pielęgniarz drzew" (Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej) i z oficjalnych zawodów jest on najbliższy naszej profesji. Niemniej, jak wytłumaczył Lobo, nie lubimy tego określenia, bo jednoznacznie kojarzy się z metodami, które stosowano na drzewach  i które się nie sprawdziły (czyli przeniesienie żywcem zabiegów stosowanych w chirurgi ludzi/zwierząt). Poza tym "chirurg-pielęgniarz drzew" jest wąskim określeniem i nie obejmuje wielu wątków naszej pracy - np. sadzenia drzew.

A wracając do tematy, to im dłużej pracuję, tym bardziej przekonuję się, że same techniki pracy w koronie to nie najważniejsza rzecz w zawodzie arborysty. Zresztą, jak pisał Drzewny, nie jest to określenie zarezerwowane wyłącznie dla osób pracujących "na drzewach" (vide Prezes ISA). Najważniejsze, to umieć ocenić stan i potrzeby drzewa a następnie wykonać konieczne zabiegi. Jakimi metodami, to już mniej istotne (oczywiście z zachowaniem ogólnie obowiązujących zasad bezpieczeństwa itd.).
Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 30, 2012, 22:06:35 »

O tu się zgodzę, ale utożsamiać się z drzewem (mówimy teraz tylko o przycinaniu drzewa) to chyba nie najlepszy pomysł. Początki, owszem były takie, że nawet za bardzo podchodziłem z sercem do drzewa zależnie od gatunku a do Dębów całkowicie czułem respekt, ale z czasem to przechodzi.

Dodam jeszcze, że przy drzewach robię każdego dnia (niestety), ale to jest źródło utrzymania. tak naprawdę cieszę się, że w Polsce tworzy się ten zawód który uściślają i regulują coraz lepiej przepisy, bo wydaje mi się, że do niedawna w tej profesji była kompletna wolna amerykanka?

A wracając jeszcze do dyplomów, kursów i tych innych papierów to uważam, że najważniejsza jest podstawa. Wiadomo ten kto ma papier ma łatwiej potem w przyszłości, ludzie się nimi legitymują... Są firmy dla których wykonuję pewne zlecenia i powiedzcie mi co z tego, że wszyscy mają tam pilarza a połowa przeszkolenie w Assecuro skoro nieliczni znają obsługę pilarki a co mówić o pracy na wysokości... to tak do pomyślenia dla wszystkich tych, którzy myślą, że potrafią...

BO SPAŚĆ, ALBO SOBIE COŚ ZROBIĆ NIE JEST SZTUKĄ!

« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2012, 20:47:55 wysłana przez kamel135 »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
STIHL MS-251
Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 31, 2012, 00:07:10 »

O tu się zgodzę, ale utożsamiać się z drzewem (mówimy teraz tylko o przycinaniu drzewa) to chyba nie najlepszy pomysł.
A dlaczego nie mam się utożsamiać (cokolwiek przez to rozumiesz) z drzewami, którym się zajmuję. Bo rozumiem, że chodzi ci o nazwę arborysta. Zresztą pojęcie "chirurgia drzew" w swoim założeniu też miało działania na rzecz dobra drzew. Rzeźnicy tego nie wymyślali.

Początki, owszem były takie, że nawet za bardzo podchodziłem z sercem do drzewa zależnie od gatunku a do Dębów całkowicie czułem respekt, ale z czasem to przechodzi.
I dlatego pewnie się nie zrozumiemy, bo ja mam dokładnie odwrotnie. Na początku fascynowała mnie jeszcze wysokość, dawka adrenaliny itp. Teraz mam prawdziwą satysfakcję tylko gdy czuję, że zrobiłem dobrą robotę (dobrą przede wszystkim dla drzewa). Nie czujesz żadnej odpowiedzialności za drzewo, które ci powierzono? To tylko rzecz, robota?

Wkurza mnie to, że nawet tu, na forum ludzi parających się pielęgnacją drzew zawodowo, drzewa traktuje się wyłącznie przedmiotowo. O ile sprawy techniczne i BHP na ogół traktowane są poważnie, to sprawy pielęgnacji uciekają na drugi plan i zazwyczaj ograniczają się do jako takiego wyglądu drzewa i trzymania się wymyślonych procentów. Nie o to chodzi, moim zdaniem, w arborystyce. Nie żebym stawiał siebie na piedestale i udawał że jestem najmądrzejszy i cnotliwy Królewna Śnieżka, ale staram się i ciągle uczę, żeby wykonywać swój zawód na jak najwyższym poziomie.
Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 31, 2012, 10:19:05 »

No właśnie. Od tego trzeba było zacząć. Wg. mnie umiejętność wspinania i poruszania się w koronach oraz obsługa pilarki to STANOWCZO za mało żeby dobrze wykonywać zawód arborysty. Myślę, że zacząć należy od dobrego opanowania biologi i fizjologii roślin, znajomości gatunków, ich potrzeb środowiskowych, prawidłowego pokroju, szkodników owadzich, chorób bakteryjnych i grzybowych. Wtedy będziemy jako tako wiedzieli jak ocenić drzewo i jak ewentualnie mu pomóc. Pod tym względem wydaje mi się że kursy nieco kuleją. Jak dla mnie Podręcznik treeworkera to o wiele za mało chociaż jest w nim kilka nowinek i ciekawostek. Szkoda, że nie ma The new tree biology w jakiejś dostępniejszej cenie :).
Na forum ludzie pytają tylko o to jak i gdzie nauczyć się technik linowych, mało kto pyta jak i gdzie nauczyć się czego potrzebują drzewa i jak im tego dostarczyć, a to jest chyba clue naszego zawodu.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 31, 2012, 18:54:47 »

Nie wiem jak to powiedzieć:( Ludzie wybierając zawód często się kierują tym, że jest opłacalny albo to po prostu lubią i chcą robić. Kończy się szkoły o odpowiednim profilu i specjalizacji. W sumie uzbiera się tych lat wiele - tej nauki teoretycznej. to właściwie tam jest skondensowana wiedza na ten temat: siedliska, warunki, czynniki i wszystko inne łącznie z chorobami i szkodnikami.

Są też tacy, którzy ni z gruszki ni z pietruszki wykonują ten zawód, samouki (nie mówię że to źle), ale ich wiedza mocno jest mocno okrojona.
Kursy to przyuczenie do sprzętu, technik które, ułatwiają prace. Dają oczywiście kolejny papier upoważniający do tej pracy. Dlatego ważne jest doszkalać się samemu w dziedzinie która nas interesuje.

Wracając do wypowiedzi kol. poncza być może jestem jeszcze za młody, być może to za trudne, żeby zrozumieć. Nie wiem, może dostaję takie zlecenia, może mój sprzęt jest za 'podstawowy'. trudno mi powiedzieć. Gwarantuję, że w pracę wkładam całe serce i nie zawsze traktuje drzewa przedmiotowo. Prawdę mówiąc jestem codziennie na tyle blisko z drzewami, że czuję do nich duży respekt i myślę, że to właśnie powoduje, to o czym mówisz.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
STIHL MS-251
Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 31, 2012, 19:21:12 »

Mogę ocenić tylko to co napisałeś, bo niestety nie znamy się osobiście. Być może mylnie, ale zrozumiałem, że po iluś tam latach traktujesz zawód wyłącznie jako pracę zarobkową a drzewa obchodzą Cię tyle, co po prostu przedmiot Twojej "obróbki". Ma być bezpiecznie, skutecznie i tyle.


Tym bardziej mnie takie postawy smucą, że z Twoich postów wynika iż masz wiedzę w zakresie fizjologi drzew itd. Więc powinieneś być uczulony na konsekwencje Twoich działań. Bo chyba po to człowiek się kształci, żeby móc wykonywać prace jeszcze lepiej i sumienniej.


Jeżeli źle Cię wyczytałem, to się cieszę :).
Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 02, 2012, 18:55:06 »

Konsekwencją naszych działań przede wszystkim jest stworzenie jak najlepszych warunków do wzrostu i rozwoju drzew. Nie jestem zwolennikiem ingerencji człowieka w przyrodę, jednak zakres naszych działań ma na celu poprawę bytu i ogólnie pomóc drzewom, które niewątpliwie takiej pomocy potrzebują. Są to najczęściej zadrzewienia miejskie. Niejednokrotnie czynnik antropogeniczny, którym jest: zdjęcie suszu, poprawa statyki korony drzewa, wiązania a nawet podlewanie, czy aeracja podłoża wydłużyły wielu drzewom żywot. Indywidualnie, w zależności od wielu współczynników, jedne drzewa wymagają dużego wkładu pracy inne tylko pobieżnej kosmetyki. Idąc dalej - w pracy, gdzie tak ważna jest specyfika każdego drzewa, do którego zawsze się podchodzi z innym nastawieniem mówimy o "niewiedzy i konsekwencji działania"?

To co było jest już nasze, nasz worek doświadczeń, ale jeszcze więcej przed nami:) Być może (bo tego nie wykluczam) też kiedyś stanę z boku i się troszkę dłużej zastanowię nad tym wszystkim, ale na pewno nie poprzestanę na tym co jest teraz. I w sumie cieszy mnie wymiana poglądów z ludźmi, którzy robią to co ja, ale w różnym wykonaniu.

Szkoda tylko, że tak mało inni biorą udział w takich dyskusjach:(

I pytanie, co powiecie o książce: 'ARBORYSTA' Andrzeja Skupy? Przyznam się, że od tego zaczynałem:)
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2012, 18:59:30 wysłana przez kamel135 »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
STIHL MS-251
Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 02, 2012, 19:28:21 »

Podyskutujmy zatem... ;)
"Nie jestem zwolennikiem ingerencji człowieka w przyrodę, jednak zakres naszych działań ma na celu poprawę bytu i ogólnie pomóc drzewom, które niewątpliwie takiej pomocy potrzebują."
- jeśli już drzewa potrzebują jakiejkolwiek pomocy to tylko i wyłącznie z Naszej winy... to "My"  wsadzamy je pomiędzy budynki, wciskamy ich pnie w ciasne chodniki i każemy im rosnąć pod dachami w centrach handlowych..... ;)
Myślę że tu bardziej na miejscu było by stwierdzenie - współpraca z drzewami - niż niesienie im pomocy, biorąc pod uwagę iż większość z krzywd została im wyrządzona  przez ludzi...

"Konsekwencją naszych działań przede wszystkim jest stworzenie jak najlepszych warunków do wzrostu i rozwoju drzew" - !!!! zgadza się - podstawą sa dobrze przemyślane nasadzenia  :)

"To co było jest już nasze"  - Dokładnie - !!!  - i dla tego do każdego drzewa w pełni ukształtowanego drzewa powinniśmy podchodzić z respektem i zrozumieniem...

"I pytanie, co powiecie o książce: 'ARBORYSTA' Andrzeja Skupy?"
niestety jeszcze nie wpadła w moje ręce... ???

Pozdrawiam  :)

Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 02, 2012, 19:58:08 »

Dzięki za pozdrowienia.

Rożne gatunki drzew przystosowały się do najdziwniejszych warunków środowiskowych. Selekcja naturalna. Człowiek wykorzystuje wiele z nich właśnie do aranżacji betonowych miast aby TOBIE i innym żyło się przyjemniej żebyś czuł się 'swojo'.
Nie mówimy o bezmózgich inwestorach (pewnie ich miałeś na myśli), którzy mają za wycięcie pewnej ilości drzew nasadzić nowe. Pewne kryteria muszą być zachowane ale miejsce nasadzeń wyznacza ktoś odpowiedzialny np. za budowę. Wykonawcą rzadko kiedy jest firma arborystczna, gdyż kojarzy się z pracą na wysokości (tak więc mów za siebie gdzie sadzicie te drzewa).

A co do drzewa w pełni ukształtowanego to nie wiem o co ci chodzi. Drzewa w szkółce wymagają dużego wysiłku aby były dobrym materiałem do "przemyślanych nasadzeń". w czasie gdy rosną aby zdrowo się rozwijały również wymagają starannej pielęgnacji. Jeśli uważasz ze drzewa wyetiolowane i rachityczne, bo takie właśnie często rosną samowysiane, są drzewami w pełni ukształtowanymi to gratuluję. I tu właśnie widzę problem o którym mówił kol. poncz.

Z drugiej strony zawszę myślałem, że właśnie my jesteśmy od tego aby pogodzić infrastrukturę z przyrodą.
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2012, 21:46:49 wysłana przez kamel135 »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
STIHL MS-251

piotr880

  • powoli schodzę na ziemię
Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 02, 2012, 20:33:12 »

Cytuj
Jeśli uważasz ze drzewa wyetiolowane i arachityczne, bo takie właśnie często rosną samowysiane, są drzewami w pełni ukrztałtowanymi to gratuluję. I tu właśnie widzę problem o któym mówił kol. poncz.

absolutnie się z tym nie zgodzę

najwłaściwiej przyroda sama się dopasowuje

w teraźniejszych czasach do warunków w jakich przychodzi rosnąć drzewom to najodporniejsze są właśnie te rachityczne



szkółkarstwo - owszem trzeba właściwie prowadzić rośliny - aczkolwiek jak już tak wracamy do szczególnego podejścia do rośliny - to dlaczego nie pozyskujemy z samoistnych odnowień [ są takie miejsca ] a sztucznie je hodujemy  ?

chyba że coś nie rozumiem


wytłumaczcie mi w czym sedno tej dyskusji - powoli się gubię


« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2012, 20:34:47 wysłana przez piotr880 »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
mitsubishi L 200 - wołek do prac

na wszystko jest czas

Pabianice
Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 02, 2012, 20:41:37 »

Teraz to już daleko od tematu odbiegliśmy. wydaję mi się że rozmowa przemieniła się "cz my pomagamy drzewom czy im szkodzimy.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
STIHL MS-251

Lobo

  • Administrator
    • Timber
Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 02, 2012, 20:42:26 »

Często zauważam, że kiedy nas wzywają lub inaczej kiedy ktoś chce coś zrobić z drzewem to zazwyczaj jest już za późno.
Za późno na lekką korekcję i ułożenie korony w ten sposób aby nie kolidowała z infrastrukturą, za późno na założenie wiązania bo pęknięcie już się pojawiło (no może nie do końca trafiony przypadek bo o wiązaniu zawsze można pomyśleć), za późno na przesadzenie bo drzewo już za duże, itd.
Kiedy pojawia się problem a w zasadzie zostaje zauważony to już jest za późno...
 
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 02, 2012, 20:45:00 »

do tego właśni zmierzam ale zaraz bym został obrzucony negatywnymi i złośliwymi odpowiedziami:(
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2012, 20:46:18 wysłana przez poncz »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
STIHL MS-251

Lobo

  • Administrator
    • Timber
Odp: Arborysta - co przez to rozumiemy? Etyka i cele naszej pracy
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 02, 2012, 20:50:03 »

Oj tam tu nikt nikogo nie bije bez powodu... No chyba że ktoś bzdury pisze.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Strony: [1] 2 3 4 5 6 ... 8   Do góry
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45