Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: Zużycie liny  (Przeczytany 597 razy)

Zużycie liny
« dnia: Czerwiec 01, 2016, 22:44:07 »

Witam,
jestem nowy na forum. Nie znalazłem nigdzie wątku dotyczącego zużycia lin, a jest to sprawa co najmniej dyskusyjna i w sieci jest na ten temat stosunkowo niewiele. Jak znajduję filmy na youtubie, to komentowane zużyte liny są tak sfatygowane, że aż trudno sobie wyobrazić kto zdecydował się na ich ostatnie użycie...

Ja własnie zastanawiam się, czy moje pierwsze prywatne liny nadają się już do wymiany. U osób, z którymi pracuję, spotykam dwa skrajne poglądy. Jedni w ogóle się nie przejmują zużyciem i pracowaliby najchętniej, póki się wyraźnie nie przetrze, drudzy kupowaliby nowe co chwila. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć, może ktoś się wypowie.

To jest moja lina główna. Generalnie w kilku miejsca jest minimalnie wyrobiona, ale na 15 metrze pojawiło się coś takiego! Nie mam pewności, skąd się to wzięło, ale możliwe, że spotkała się z drzewołazem.

http://imgur.com/EGm8yU5
http://imgur.com/ZV0dulo

To krótka linka, którą używam do wiązania Blake'a. Parę zjazdów na SRT chyba zrobiło swoje...

http://imgur.com/izsq33O
http://imgur.com/w3xs47x
Zgłoś do moderatora   Zapisane

TJ

Odp: Zużycie liny
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 01, 2016, 22:58:42 »

Liny arbo są linami oplotowymi, nie wszystkie, ale większość, jeśli mam uszkodzone splotki, tak, że widzę rdzeń, kasuje linę.
Zgłoś do moderatora   Zapisane


Beny

  • ISA certified
Odp: Zużycie liny
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 01, 2016, 23:18:10 »

Urzywaj póki ufasz. Każdy ma inny poziom tego zaufania. Widziałem żywot wielu lin po odsunięciu ich od wspinaczki (emerytura przy riggingu) To ile potrafi przyjąć taki sfatygowany wycieruch jest trudne do uwierzenia.
Ja sam to najchętniej bym urzywał do wspinaczki dopóki nie pęknie  ;D
Choć słyszałem opowieści to sam nigdy na oczy nie widziałem liny któraby zawiodła wczasie pracy.
Waga wspinacza jest dość śmieszna biorąc pod uwagę wytrzymałości atestowanych lin, przy odpadnięciu też
nie wygenerujesz dużo, lot odpowiednio długi by mógł zagrozić linie pewnie i tak zerwie kręgosłup. To już wolałbym by ta lina pękła.

Podklejam zdjęcie prusa którego wycofałem tydzień temu. Przepracował dwa lata, powinienem go wymienić z rok temu jak sądzę.
" alt="" class="bbc_img" />
 
Zgłoś do moderatora   Zapisane

piotr880

  • powoli schodzę na ziemię
Odp: Zużycie liny
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 02, 2016, 07:59:13 »

takie wystające ,, kłaczki ,, w mojej niespełna używanej może 3 miesiące miałem po tygodniu = pewnie też przydepnąłem kolcem , przy wycinkach

i nie mam zamiaru wymieniać


krótkie wyglądają też jeszcze w miarę

no ale jak ktoś chce wymieniać to kto bogatemu zabroni
Zgłoś do moderatora   Zapisane
mitsubishi L 200 - wołek do prac

na wszystko jest czas

Pabianice
Odp: Zużycie liny
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 02, 2016, 08:07:53 »

TJ, ta lina to Arbor Elite 16 splotowa i (o ile się nie mylę) trzyma właśnie oplot.
No ten prus faktycznie wygląda gorzej... Trudno mi powiedzieć, na ile faktycznie przypalenie liny wpływa na jej wytrzymałość, a na ile na samą węzłowatość.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Zużycie liny
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 02, 2016, 21:07:31 »

Ja bym zostawił po zatopieniu żeby się nie strzępiła. Tak to czasem wystarczy zaciągnąć pilarką wyłączoną, wymieniał bym co tydzień lub dwa- bankrucja. Prus jeśli ma tylko przypalony oplot to powinien mieć wytrzymałość ale może trochę inaczej trzymać węzły. Nie jestem zwolennikiem przesadnego oszczędzania ale bez przegięć, Natomiast jeśli siada Ci psycha to wymieniaj - komfort pracy jest istotny.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Zużycie liny
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 03, 2016, 07:08:26 »

Ja bym zostawił po zatopieniu żeby się nie strzępiła.

Moniek, zatopić, to znaczy przejechać zapalniczką na sekundę?
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Zużycie liny
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 03, 2016, 17:07:20 »

Lepiej czymś rozgrzanym delikatnie dotknij.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Zużycie liny
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 10, 2016, 12:11:19 »

Utnij nożyczkami po samej linie i jeśli Ci sie ręce nie trząchaja to zapalniczką przypal delikatnie, zapali sie tylko to i  przygnieć paluchem.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45