Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:

Autor Wątek: Tyrolka  (Przeczytany 3080 razy)


Tyrolka
« dnia: Maj 01, 2015, 13:15:57 »

System do opuszczania urobku t.z. "tyrolka" ze względu na pracochłonność w przygotowaniu do pracy jest rzadko stosowany. Stąd też zakładany jest bardziej intuicyjnie i poprawiany w trakcie pracy.
Ciekawy jestem Waszych doświadczeń w tym temacie. Może ktoś ma sprawdzony patent na szybkie rozłożenie systemu.
Oczywiście sytuacje są przeróżne i nie ma jednolitego schematu. Poniżej narysowałem (o ile to można tak nazwać :D ) prosty wariant systemu, mniej więcej to co ja stosuję przy konarach - założony na tym samym drzewie co wspinacz.
 Proszę o uwagi, sugestie, szczególnie o pracę lin pomocniczych, bloczków, grubości i długości lin itp.

trzeba otworzyć PDF i w "widoku" obrócić bo jakoś mi się źle wkleiło
Zgłoś do moderatora   Zapisane

piotr880

  • powoli schodzę na ziemię
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 01, 2015, 19:41:47 »

a dupa tam \\\ jest czsołchłony i tyle
Zgłoś do moderatora   Zapisane
mitsubishi L 200 - wołek do prac

na wszystko jest czas

Pabianice
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 01, 2015, 22:28:36 »

Tyrolki ("speed line") uzywalem bardzo zadko i tylko w idealnych okolicznosciach, glownie ze w zgledu na "strzalke ugiecia"  ;) . Lina glowna musi byc grubo powyzej obiektu, ktory chcemy minac, a to sie rzadko zdarza. O tyrolce mysle tylko, jak mam jakiegos byka w okolicy drzewa, ktore jest do zrobienia, tak zeby powiesic line duzo powyzej. Nigdy tez nie probowalem hamowac urobku, petla, karabinek na line i jazda.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 01, 2015, 22:42:12 »

Z Piotrem absolutnie sie niestety nie zgadzam, "tyrolka" to jest opcja, podczas wstepnej inspekcji miejsca pracy zawsze warto ja dokladnie rozwazyc. Mozna zaoszczedzic mase czasu i wysilku.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 01, 2015, 22:56:25 »

Piotr, to chociaż mógłbyś pochwalić mój domek z ogródkiem  ;D .
Adam, lina do urobku ( z rysunku) eliminuje potrzebę dużej ilości pętli lub każdorazowego jej wyciągania. Natomiast tą od urobku stosuję w gęstwinach gdzie jest ryzyko zahaczenia się gałęzi. To prawda , że idealna sytuacja jest wtedy gdy mamy za plecami jakiegoś olbrzyma.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 01, 2015, 23:06:49 »

To zdecydowanie ma sens, ale kilka petli, ktore odsyla Ci Mietek do gory tez ma sens. Twoj schemat to taki "mercedes" a moj to "maluch bez hamulcow". Oba sa dobre (moim zdaniem), ale tylko w odpowiednich warunkach.
domek i kwiatki po prostu sliczne  ;D
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 01, 2015, 23:16:08 »

Adam, tak jak napisałeś ze względu na ugięcie liny potrzebna jest wysoka jej instalacja.
Idealna byłaby lina stalowa mocno napięta ale takiej jeszcze nie stosowałem.
System sprawdza się nad "płaskimi" przeszkodami - cmentarz, rzeka, szklarnia, głęboki jar.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 01, 2015, 23:17:49 »

Dzięki za docenienie moich zdolności malarskich ;D . Pani w przedszkolu nigdy mnie nie pochwaliła  :'( .
Zgłoś do moderatora   Zapisane

piotr880

  • powoli schodzę na ziemię
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 02, 2015, 03:03:11 »

stosowałem tą metodę ale naprawdę staram się jej unikać właśnie ze względu na czasochłonność
Zgłoś do moderatora   Zapisane
mitsubishi L 200 - wołek do prac

na wszystko jest czas

Pabianice

Beny

  • ISA certified
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 02, 2015, 04:17:55 »

W określonych warunkach to może być najszybsza metoda, opracowałem jedną własną technikę nawet, niestety bardzo szkodzi linie.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

piotr880

  • powoli schodzę na ziemię
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 02, 2015, 07:15:23 »

@Benio ale sam czas założenia lin i mocowania jest kurewsko długi , później owszem , jeśli masz zgraną drużynę
Zgłoś do moderatora   Zapisane
mitsubishi L 200 - wołek do prac

na wszystko jest czas

Pabianice
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 02, 2015, 08:51:53 »

Czas można nadgonić przy sprzątaniu i wynoszeniu urobku.
Zastosowanie “tyrolki” ma właśnie sens tam gdzie wyniesienie urobku jest niemożliwe lub bardzo ograniczone.
Przedstawia to bardzo dobrze rysunek Adama. Gałęzie jadą wprost pod rębak (dzieło sztuki :D) a Mietek sobie odpoczywa.
Wydaje się, że w systemie najważniejsze jest dobranie liny głównej i jej umiejscowienie. Późniejsze jej przekładanie może doprowadzić do histerii .
 Ja przy zastosowaniu liny do urobku (z rysunku) mam możliwość podwiązania gałęzi nawet bardzo oddalonych od liny głównej, regulując jej długość między bloczkiem transportowym a odcinanym kawałkiem.
Problem może pojawić się przy wycince, gdzie jadą naprawdę ciężkie kloce. Nciągnięcie liny głównej plus jej obciążenie boczne przy źle dobranych parametrach  spowoduje jej zerwanie. Tu wydaje się, że lepszym sposobem jest swobodny zjazd urobku (i dużo bardziej efektowny ;)) .
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 02, 2015, 21:08:05 »

moja tyrolka
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 02, 2015, 21:19:25 »

objaśniam:

rzadko stosuję, ale nieraz jest nieoceniona, np dziś.
Ten model tyrolki polecam do stosowania przy lekkim urobku, np przy gałęziech, które w normalnych warunkach możnaby odrzucić ręcznie, ale akurat nie można (bo np. wieje wsteczny wiatr). Lina robocza jest zakończona zatrzaśnikiem i  przenoszona przy uprzęży podczas zmiany miejsca pracy w koronie. Kiedy zachodzi potrzeba instaluję linę w pasownym miejscu przy odcinanym fragmencie drzewa (drobny wałek lub gałąź), zapinam taśmę z zatrzaśnikiem (albo, co ciekawe: puszczam gałąź po linie za sęk bez taśmy - może i sprzeczne z poglądami coniektórych, ale jakie partyzancko-pracę-skracające ;) ) i... huzia na Józia odcinamy i patrzymy jak fajnie leci, albo spadnie. Kiedy już zamocuję swój koniec liny na drzewie, dołowy napina ją ręcznie naciągając na port-a-wrap. UWAGA: tylko do lekkich ładunków, które nie dociążą liny zbyt nisko do czegośkolwiek, nad czym jeździ urobek. 

Wcale się nie śmieję - na prawdę stosuję.  :)

Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Tyrolka
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 02, 2015, 21:21:56 »

wybaczcie brak słoneczek, kwiatków i domków - pozostawiam dla wyobraźni czytelników  8)


czas wykonania rysunku :  program PAINT,  96 sekund
Zgłoś do moderatora   Zapisane
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45