Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Nazwa użytkownika: Hasło:
Strony: 1 ... 3 4 5 6 7 [8]   Do dołu

Autor Wątek: Nasze gafy- ku przestrodze  (Przeczytany 7695 razy)

Odp: Nasze gafy- ku przestrodze
« Odpowiedź #105 dnia: Luty 13, 2016, 21:54:40 »

 :)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Nasze gafy- ku przestrodze
« Odpowiedź #106 dnia: Marzec 16, 2016, 17:29:03 »

Z tydzien temu  jedziemy zestawem 7.5 Tony ciezarowka i 3.5 t duzym rebakiem co ma lej zaladowczy z boku  po rozlozeniu rebaka ma ze 3.5 Metra szerokosci.

lej zaladowczy sie otwozyl bo zesmy go nie zabezpieczyli  ??? i oderwal lacznie 5 lusterek w samochodach grrrrr

skonczylo sie na mandacie jeszcze nie wiemy jakim i na ubezpieczalni.

I na malym artykule w gazecie ze jais baran zniszczyl 5 lusterek


dobrze ze sie tylko na lusterkach skonczylo
« Ostatnia zmiana: Marzec 16, 2016, 17:30:42 wysłana przez zalcer »
Zgłoś do moderatora   Zapisane
z uprawnieniami European Treeworker / Germany
Odp: Nasze gafy- ku przestrodze
« Odpowiedź #107 dnia: Marzec 16, 2016, 21:24:54 »

Mi najgorsza rzecz do tej pory przydarzyła się podczas pracy w UK. Wracaliśmy z kumplem  po długim dniu długiego tygodnia z 2,5-tonowym rębakiem na przyczepie. Po ujechaniu kilkudziesięciu kilometrów dojechaliśmy do miasteczka, w którym było duże rondo. Na tym rondzie nasza podróż się zakończyła. Siła odśrodkowa wyrwała rębak z przyczepy, a my w jednej sekundzie uświadomiliśmy sobie, że żaden z nas nie zapiął go do przyczepy :/.
Później cieszyliśmy się, że stało się to tam. Szczęśliwie nikt nie ucierpiał, tylko myśmy stracili kasę. Kilka km dalej wjechalibyśmy na autostradę w mocno pagórkowatym terenie. Gdyby na takim długim podjeździe spadł rębak, zapewne byłaby z tego tragedia.
Mam też z tej sytuacji fajne wspomnienia. Facet, który wjechał za nami na rondo, zatrzymał się na awaryjnych i czekał tak, aż przyjechała policja. Nikt nam nie zrobił awantury. Policjanci, żeby nas uspokoić, załatwili w hotelu obok kawę i ciastka. Potem załatwili dźwig (bezpłatnie), a na koniec pomogli przy załadunku rębaka i prostowaniu błotnika. Obyło się nawet bez mandatu.
Odp: Nasze gafy- ku przestrodze
« Odpowiedź #108 dnia: Marzec 16, 2016, 21:56:10 »

UK to bardzo cywilizowany kraj. Mnie urwalo rebak dwa razy, ale za kazdym razem lancuchy go utrzymaly, tyle ze nie byl na pace, tylko na holu. Zawsze lepsze, niz ciezarowka, ktorej urwie wal napedowy na autostradzie.
Zgłoś do moderatora   Zapisane

Beny

  • ISA certified
Odp: Nasze gafy- ku przestrodze
« Odpowiedź #109 dnia: Listopad 20, 2016, 14:18:30 »

Też mi się rębak odpiął kilka razy ale zawsze został na łańcuchach.

Z tydzień temu zrobiłem straszną głupotę. Pielęgnacja wysokiej sosny, z drabiny do pierwszego
rozwidlenia, dalej metodą przepinania lonży do czubka, po zainstalowaniu punktu do pracy zauważyłem że coś jest nie tak...
Poprzedniego dnia robiłęm wycinkę, po zdjęciu korony poprosiłem o stalową lonżę do sekcjowania a zwykłą by nie zawadzała -zamiast
opuścić na ziemię, wpiąłem w caritoola petzla. I tam już pozostała. Biorąc uprząż następnego dnia nie przyszło mi do głowy patrzyć co jak jest
podpiętę, na pierwszy rzut oka wszystko było na miejscu.
Miałem dużo szczęścia że caritool mnie utrzymał  :)
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Odp: Nasze gafy- ku przestrodze
« Odpowiedź #110 dnia: Listopad 21, 2016, 14:59:19 »

Beny ja się kiedyś przypialem do caritoola z protekta...... Przez przypadek gdyby nie odruch że trzymam się drzewa i opieram na lonzy dopiero puszczam to bym leciał aż miło.
Zgłoś do moderatora   Zapisane
Strony: 1 ... 3 4 5 6 7 [8]   Do góry
 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45